NBA 2k

18/11/2017

Nowe Online Association Mode – zmiany, zmiany, zmiany…

Więcej artykułów napisanych przez »
Napisane przez: manyman
Tagi: , , ,

 

Hey Hey, tu jak zwykle NBA 🙂

 

W końcu ukazały się informacje o jakże długo wyczekiwanym i tajemniczym trybie rozgrywki, szczególnie dotyczącym nas wszystkich zgromadzonych na SlamDunk’u, czyli tytułowym Online Association. Osoby z całego globu, które miały już styczność z ligami online, przez ostatnie tygodnie zarzuciły sieć spekulacjami głownie na jego temat, denerwując się przy tym, że 2K tak długo milczy w tej sprawie. Dosłownie kilka dni temu pojawił się „przeciek”  w postaci filmiku video, na którym już po samym menu tego trybu mogliśmy stwierdzić, że nie będzie tak jak dawniej, że się kilka rzeczy pozmieniało ( swoją drogą zastanawiająco dużo osób posiada już NBA 2K12 na długo przed premierą :] ). Pozmieniało to chyba mało powiedziane, ponieważ czytając artykuł Erica Boenicsh’a, sam otwierałem przez chwilę oczy ze zdziwienia, że aż tyle. No ale czas powoli przejść do meritum tych nowości…

Zmiany, zmiany, zmiany

 2K sports zawstydziło by nawet za życia śp. Tupaca Shakur’a, który w swej szlagierowej piosence rapował „I see no changes„.  Czy na lepsze?  To pewnie ocenicie już sami później, praktyka pokaże i wszystko wyjdzie w praniu, ale wszystko wskazuje na to, że rodzi nam się teraz dodatkowo manager online, który nas wyręczy z wielu rzeczy z poziomu gry. Oby nie było to zbyt nachalne, i oby nie wyręczył kreatorów ligi z rzeczy, z którymi poradzili byśmy sobie sami lepiej..

A co będzie dostępne i co zmienione, tak na szybko, zanim przejdę do omawiania  ? otóż to :

  • Draft z limitowanym budżetem
  • Multi-sezonowość ( tak tak, uwierzycie?)
  • Możliwość kontrolowania teamu przez CPU (przydatne w mojej opinii)
  • Zmieniony terminarz spotkań
  • System akceptowania trade’ów
  • Offseason (co się łączy z wspomnianą multi-sezonowścią)

 Po pierwsze, jak na wstępie zapewniają nas twórcy gry – tegoroczny Online Association, nie jest tym samym trybem z jakim mieliśmy do czynienia w ubiegłym roku, to nie tylko zmieniona nazwa i jakieś małe, kosmetyczne zabiegi, to teraz bardziej nowy szkielet budowania ligi. Oczywiście nowe Asso jest nam serwowane przez panów z 2K w dwóch trybach : publicznym i prywatnym.  W pierwszym jak sama nazwa wskazuje, mogą dołaczać do lig wszyscy przypadkowi gracze z sieci, czyli jak wiemy na dłuższą metę nie ma to sensu, dlatego nie będę się tym zajmował. Drugi tryb to ligi prywatne, w pełni (miejmy nadzieję, że i teraz 😉 ) zarządzalne, czyli takie w jakich przyjdzie się nam zmierzyć na SlamDunk‚u – dostęp do ligi mają wyselekcjonowani gracze.

Fantasy Draft

Dla wszystkich tych, którzy emocjonują się ligowym „live draftem” ( chyba każdy kto grał wcześniej zna tę adrenalinę 😉 ), przygotowano lekko zmieniony interface, który ma nam zaoferować wszystkie potrzebne informacje do tego, by nasz wybór podczas draftu okazał się jak najbardziej udany. Poza możliwością sortowania dostępnych do wyboru zawodników według różnych kryteriów, będziemy też mogli zarządzać krótką listą, gdzie wyświetlimy nasz aktualny line-up w zespole, jak i podglądać składy przeciwników. Ale to już było.  Tym razem będziemy mieć też podgląd, za ile „picków” dokładnie będzie nasz kolejny wybór w drafcie oraz ile nam pozostało pieniędzy do upłynnienia (patrz zdjęcie).

Tym razem po raz pierwszy podczas draftu pieniądze mają znaczenie!… i to nie byle jakie znaczenie, bowiem będziemy mieli dostępny budżet, w którym rzecz jasna przyjdzie nam się zmieścić wybierając zawodników – pytanie czy będzie można go ręcznie ustawiać przy tworzeniu ligi; tego nie wiemy. Także finanse są teraz tym, na co musimy zwrócić zdecydowaną uwagę dobierając swój „dream team”. Średni gracze z kontraktami na poziomie super-gwiazd (np. Rashard Lewis 🙂 ) sprawią, że zastanowisz się podwójnie, zanim ich wybierzesz,  co jednak mógłby sugerować ich poziom umiejętności. Istnieje wiele strategii draftowania, jakie mozemy obrać. Można wybierać pomiędzy gwiazdami-weteranami „na teraz” (jak Kobe, Duncan czy R.Allen), można wybrać perspektywicznych zawodników na bliską przyszłość, a także postawić na zawodników, którzy na tą chwilę wyglądają blado i jak już, to są perspektywą dalszej przyszłości. Ta strategia jest o tyle interesująca, gdyż daje nam szansę zdobyć topowy pick w drafcie podczas pierwszych kilku sezonów w lidze!  Jest to kombinacja budowania naszego zespołu poprzez fantasy draft, tak jak ma to miejsce w prawdziwym NBA (np. cavs ?) . Jak widać jest wiele ścieżek postępowania, jakie możemy obrać, budując zespół od podstaw. Musimy się zastanowić czy postawimy na 33-letniego już Bryanta, czy na rodzącą się młodą supergwiazdę pokroju Johna Wall’a czy Blake’a Griffin’a – to wszystko jest teraz zależne od nas samych.

Oczywiście te strategie powyżej dotyczą się opcji rozgrywania sezonu po sezonie, który ogólnie jak dla mnie jest świetnym pomysłem, pytanie czy dość realnym jak na potrzeby ligi, w której przyjdzie nam grać. To jeszcze na pewno będzie temat na gorącą dyskusję na ligowym forum. Zawsze można bowiem zagrać pojedynczy sezon bez kontynuacji – wtedy poza tym, że mamy teraz dolary do wydania na zawodników, reszta będzie bardziej po staremu.

League Home & Schedule

Kiedy już dołączymy do ligi i będziemy gotowi na grę, naszym oczom mają się ukazać dwa unikalne ekrany, nie występujące w tej formie w zwykłym „Asso„. Pierwszy z nich wabi się „League Home”  i pozwala nam dowiedzieć się w skrócie co się dzieje w lidze wokół naszego zespołu, wraz z wyświetleniem wszystkich nieprzeczytanych powiadomień jakie posiadamy. Powiadomienia mają się odnosić do różnego rodzaju zdarzeń, włączając w to trade’y, które nam zaoferowano, to czy dany team przyjął od nas (bądź nie) propozycję trade’u, sprawdzanie raportów dotyczących naszego kontuzjowanego zawodnika, propozycjach przeciwnika o zaplanowanym czasie gry z nami (ciekawe) i wiele wiele więcej. Układ tego ekranu zapewnia nam wszystkie informacje, które dotyczą naszego zespołu, ot tak – na wyciągnięcie ręki.

Drugie miejsce, o którym słów kilka to ekran terminarza, czyli Schedule. Według twórców ten element w grze potrzebował jakiegoś tuningu i teraz Online Association ma posiadać unikalny „flex schedule„.  W zależności od liczby spotkań w sezonie zaoferowano nam możliwość grania każdego meczu w terminarzu, który będzie się odbywał w najbliższej przyszłości. Dla przykładu, używając 82-spotkaniowego terminarza mamy mieć niby dostępne do rozgrywania 3 tygodnie (te tygodnie w grze, czyli około 10-11 spotkań – jak podano) w danym czasie. Ma to zapewniać możliwość, kontynuowania sezonu, jeżeli jakiś gracz, z którym mamy mecz w tym dostępnym przedziale, jest akurat online. Czyli… tak na dobrą sprawę, coś co było już praktykowane od dawna na SlamDunk’u (w wersji ligi xbox), dzięki temu nie będzie wyprzedzania z rozgrywaniem meczy na dużo do przodu. Przynajmniej ja tak ten zapis odbieram.

Menu terminarza w nowym „Asso” umożliwia proste zapoznanie się z grami, które są możliwe do rozegrania „na teraz”, w odniesieniu do gier, które mamy już zaplanowane z innymi userami

 

Dowiedzmy się zatem więcej o tym „oknie” z meczami i jak to działa. Z domyślnym ustawieniem szybkości, liga awansuje w grze o 3 dni przy jednym dniu w rzeczywistości. Cieszę się w tym momencie na słowo „domyślnie” – jako, że pewnie będzie można to ustawić po swojemu. Kiedy liga postępuje dalej, mecze z początku tego okna zostają symulowane, jeżeli mają status nierozegranych. W tym samym czasie nowe mecze pojawią się na końcu owego ekranu. Według  2K Sports zapewnia to wystarczającą ilość czasu by używać narzędzi do planowania spotkań, dzięki którym możemy się wcześniej umówić z przeciwnikiem, kiedy chcemy rozegrać spotkanie. Mecze z komputerem/konsolą (jeżeli CPU kontroluje jakiś team) mogą się odbyć w każdej chwili, jeżeli są dostępne na ekranie tego terminarza.

Według kolejnych zapewnień idealnie wypośrodkowano tym razem „poczucie czasu”, jeżeli tyczy się to kontuzji w lidze. Tym razem długość kontuzji jest mierzona nie w czasie, lecz w ilości spotkań. Dla przykładu jeżeli Andrew Bynum skręcił kostkę w meczu, jego kontuzja może zmusić go do spoczywania na ławce przez trzy spotkania, a nie przez jeden tydzień. Oznacza to nie mniej ni więcej, że nie będzie mógł wejść na parkiet dopóki jego zespół nie rozegra trzech spotkań. Tym razem obejście tego poprzez nie rozgrywanie swoich spotkań, dopóki gracz wyzdrowieje – jest jak widać niemożliwe. I dobrze. Pytanie brzmi czy kontuzje można wyłączyć ? :>

Trades

Kolejne narzędzie w grze, które jak stwierdzili możni panowie z USA, „ma promować uczciwość” – dotyczy systemu wymian pomiędzy klubami. Uwaga teraz. W jakimkolwiek przypadku gdy gracz zgodzi się na wymianę z innym zespołem, zostanie przesłane info do każdego z członków ligi (jako powiadomienie). Jako członek danej ligi będziesz miał odtąd prawo ocenić zasadność (uczciwość) takiej wymiany. Jeżeli nie będziemy mieć nic przeciwko danemu trade’owi i stwierdzimy, że wymiana jest satysfakcjonująca dla obydwu stron, nie musimy wykonywać żadnych dodatkowych ruchów. Z drugiej strony, jeżeli uważamy, że jedna drużyna czerpie dużo większe korzyści od drugiej – można zavetować taką wymianę. I w tym momencie zaczyna się zabawa, a zarazem jaja jak berety… Kiedy jeden lub więcej graczy zaprotestuje przeciwko takiej wymianie, zostanie ona przesłana do wirtualnego systemu oceniania trade’u ( w skrócie WSOT ? ;] ) i tam oceniona pod kątem potrzeb każdego z zespołów. Jeżeli ten ów system oceni, że dany trade jest akceptowalny, zostanie on wdrożony do życia przy okazji najbliższej aktualizacji ligi. Jeżeli sytuacja będzie zgoła odmienna, a trade zostanie uznany za niesprawiedliwy to zostanie on wnet rozwiązany i odesłany z powrotem do zainteresowanych w celu poprawienia warunków wymiany, albo obustronnego rozwiązania. W sytuacji gdy mieli byśmy dokonać wymian z zespołem kierowanym przez CPU, w taki sposób żeby wzbogacić się o bardzo korzystne wymiany – możemy ponoć zapomnieć i szukać innej drogi, ponieważ ten system jest według twórców mocno restrykcyjny…

Czas pozasezonowy

Wraz z osiągnięciem pierwszego ligowego tytułu przez jakiś klub, rozpocznie się czas poza sezonowy, tzw. Offseason. Oczywiście przy założeniu, że będziemy kontynuować ligę dalej. Ma się on składać  z trzech przedziałów czasowych. W pierwszym okresie będziemy mogli mieć wgląd w to, kiedy kończą się zawodnikom kontrakty, w postępy zawodników (player progression), akceptować/rozwiązywać opcje kontraktowe i ustawiać się z wolnymi agentami. Tutaj są tylko przygotowania do drugiej części offseason, gdzie rozpoczyna się akcja.

Drugi okres zawiera NBA Draft, pozyskiwanie i podpisywanie umów z rookie, a także pozyskiwanie Free Agents. Ze względu na charakter tych wydarzeń, jest to tzw. Live Off-season, gdzie obecność wszystkich graczy zapisanych w lidze jest potrzebna.

NBA Draft: Wygląda jak draft obecny w Offline Association, gdzie David Stern i Adam Silver będą anonsować każdy z wybranych picków. Kiedy przypadnie Twoja kolej będziesz miał 90 sekund na dokonanie wyboru. Kiedy inne kluby przeprowadzają nabór , możemy w tym czasie przeglądać listę dostępnych player’ów i przygotować się na następny pick.

Rookie Signing: tutaj w zasadzie akceptujemy tylko wcześniej ustalone kontrakty dla graczy, których chcemy mieć w zespole.

Free Agency: Okres Free Agents zawiera 12 dni, z czego każdy dzień składa się z dwóch części (niczym spółki w PKP). Inni gracze będą ustalali w czasie rzeczywistym maksymalne kwoty jakie mogą dać na licytację danych zawodników. W drugiej częsci każdego z tych dni możemy zobaczyć zawodników, którzy przyjęli nasze oferty – to tu będzie można potwierdzać sćiągnięcie zawodnika do swojej drużyny. Jest to o tyle pomocne, że możemy wysłać niezliczoną liczbę ofert, kiedy w rzeczywistości możemy sobie pozwolić na jedną, bądź dwie z nich. Jeżeli więcej zawodników zaakceptuje Twoją ofertę danego dnia, będziesz mógł wybrać, których z nich chcesz mieć w drużynie.

Trzecia i ostatnia część offseason’u, to ta, gdzie będzie można wysłać naszych zawodników na obozy treningowe, pod warunkiem że nagromadzili jakąs wystarczająca ilość „punktów nagradzania” podczas odbytego sezonu. W przypadku gdy nasz roster nie ma w tym czasie wymaganych dwunastu graczy, będzie można podpisac umowę z pozostałościami u wolnych agentów, żeby zwyczajowo zapchać  nimi roster do wymaganego minimum. Po zakónczeniu tych zadań, należy po prostu spokojnie poczekać na rozpoczęcie następnego sezonu..

Podsumowując…

Na pewno nowy tryb online, stawia przed nami jeszcze wiele znaków zapytania, kilka rzeczy wygląda na prawdę ciekawie i rozwija opcje managerskie w lidze, ale też nie wiemy do końca czy w praktyce odniesie sukces po zderzeniu z rzeczywistością ligową. Na pewno czeka nas jeszcze dużo testów ligowych, zaraz po nabyciu gry, bo jakby nie było, trzeba się przygotować na te kilka zmian, do kilku rzeczy podejść inaczej. Nadchodzą ciężkie, intensywne dni 😉



O Autorze

manyman
Tomek, dla znajomych "method", 26 lat na karku. Przed ostatnie 18 lat życia związany z NBA - wkręta od małego i na całego. Old-Schoolowy zawodnik lubiący klimat początku lat 90' zarówno w baskecie jak i w hip-hopie, który jest moją drugą pasją wraz z koszem. Zawsze uważałem, że jedno i drugie musi iść ze sobą w parze - naturalny proces. Lockout mnie nie obowiązuje, nadal gram, nadal trenuje :]




4 komentarze


  1. Chemik

    świetna robota 🙂 Ładnie i fachowo napisane w naszym języku 🙂
    To prawda sporo rzeczy jeszcze nie wiadomo, ale nowinki przynajmniej mnie nastrajają bardzo optymistycznie i już za kilka dni dowiemy się co tak na prawdę daje nam to asso online 🙂


  2. mca

    To czekanie na pełną wersję gry jest straszne 🙂



Odpowiedz

Musisz być zalogowany by móc komentować.

Posiadasz u nas konto? Zaloguj się

Nie posiadasz konta? Zarejestruj się