x360

01/03/2014

Krótka piłka – Classic Cup

Więcej artykułów napisanych przez »
Napisane przez: guzu
Tagi:

Jak już zapewne wiecie organizowany jest obecnie Classic Cup na x360. Zadałem uczestnikom tego turnieju kilka pytań. Zapraszam do lektury.

1. Jakie masz nastawienie na taki rodzaj rywalizacji?

cezar (90-91 Golden State Warriors): Bardzo fajna odskocznia od ligi, szczególnie, że z powodu serwerów nie było ostatnio okazji do grania. Cóż za zbieg okoliczności, że równo ze startem Classic Cup serwery też stanęły na nogi. Ach – będzie co grać.

rafsoon (95-96 Chicago Bulls): Na pewno taka rywalizacja będzie trwała krócej niż 82 mecze sezonu zasadniczego plus PO. Podoba mi się to, bo można by stworzyć kilka razy takie rozgrywki podczas tej edycji 2K.

Sama możliwość gry online starymi zespołami rozłożyła mnie na łopatki, bo głupio się przyznać, ale do tej pory nie wiedziałem, że jest taka opcja meczów on-line.

bumbert (64-65 Boston Celtics): Przede wszystkim chcę się dobrze bawić rozgrywając ciekawe mecze drużynami z różnych okresów. Dodatkowo puchar ma swój smaczek, każdy mecz jest ważny więc będzie to na pewno interesująca odskocznia od monotonnego sezonu w lidze.

junio (90-91 Chicago Bulls): Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do rywalizacji klasycznymi drużynami. Muszę przyznać szczerze, że jestem wielkim fanem koszykówki lat 80 i 90 – fascynuje mnie ona nawet w większym stopniu niż dzisiejsza. W związku z tym, na pewno wiele radości sprawi mi możliwość grania w stylu retro. Oczywiście, jest to poboczny turniej w stosunku do ligi głównej, stąd nastawienie mam tylko i wyłącznie for fun, jednak tanio skóry nie sprzedam 🙂

chemik (90-91 Portland Trail Blazers): Jest to fajna odskocznia od ligi. Tym bardziej, że przez kłopoty 2k z serwerami nie mogliśmy rywalizować na wirtualnych parkietach przez kilka ostatnich dni. W sumie to aż dziw, że nikt wcześniej nie wpadł na pomysł zrobienia takiego luźnego pucharku starymi klasykami 🙂

guzu (94-95 Orlando Magic): Bardzo fajna inicjatywa i cieszę się, że udało nam się ją zrealizować. Zgapiona jest trochę od kolegów z PS3, ale czemu by nie powielać sprawdzonych pomysłów? 🙂 Zapisy i wybór drużyn do pucharu przebiegł w miarę sprawnie i szybko. Myślę, że jeszcze lepiej taka formuła sprawdziłaby się na czas Play-Off, kiedy jest przerwa w regularnych rozgrywkach. Uważam, że spokojnie jeszcze jeden taki turniej uda się zorganizować właśnie w tym czasie.

Co do mojego nastawienia to jestem wyluzowany i opanowany, ale Shaq na treningu wspominał mi, że chciałby zrewanżować się za Finał 1995 i urwać kilka obręczy.

adi (92-93 Charlotte Hornets): Raczej nie będę oryginalny, gdy powiem że „for fun”. W 2k14 tak naprawdę największe parcie mam na scenariusze konsoli i to co potrafi konsola odwalić w kluczowych momentach meczu. Pewnie i dlatego mało jest sporów, odnośnie stylu gry rywala.

2. Czym kierowałeś się przy wyborze drużyny? Czego możesz od niej wymagać sądząc po pierwszych treningach/meczach sparingowych?

cezar (90-91 Golden State Warriors): Z klasycznymi drużynami było tak, że albo miało się mocnych podkoszowych, albo należało postawić na punkty z pomalowanego/z dystansu. Jak widać i pewnie jak mogliście się spodziewać postanowiłem wybrać mocnych rzutowo Golden State z początku lat 90. Trójka Run TMC wygląda świetnie i jeżeli tylko będziemy grali na wysokiej skuteczności – jesteśmy w stanie pokonać każdego. Przed nimi wybrałbym tylko Bulls z 95, Orlando i Seattle.

rafsoon (95-96 Chicago Bulls): Myślę, że sentyment w wyborze teamu nie pomoże mi w wygraniu Pucharu, ale dla starszych graczy, takich jak Ja to właśnie tzw. „manager chemistry” może tu wiele namieszać w pozytywnym znaczeniu tego słowa.

Tak jak lubię, Chicago gra wolną koszykówkę. Nie wiem czy nawet najwolniejszą, o czym świadczy 37 pkt w ofensywnym tempie rozgrywania akcji.

Na minus jest jednak zero gry wysokimi, czego bardzo mi brakowało od zawsze w Chicago. Gdy przeciwnik narzuci duże tempo akcji to już nie będzie widać zespołu, który zdobył 72 zwycięstwa, tylko team, który łatwo można by zaliczyć do Euroligi 😉

bumbert (64-65 Boston Celtics): Kierowałem się zarówno umiejętnościami jak i „ciekawością” danego zespołu. Celtics z 64-65 na papierze wyglądają jak zabójcy, jednak w porównaniu do innych zespołów tak naprawdę prezentują się miernie. Natomiast lubię fakt, że to taki stary team, że mają Billa Russella, który wygrał 11 mistrzostw.

junio (90-91 Chicago Bulls): Od początku byłem nastawiony – być może mało oryginalnie – na zespół Bulls. Idealnie byłoby, gdyby była to ekipa z sezonu 97/98, jednak ta szybko została wybrana, a mój numer draftu w końcówce stawki nie pozostawił mi specjalnie dużego wyboru. Udało się jednak wybrać zespół równie ciekawy – Bulls 90/91. Wiele można pisać o tej drużynie, ale najważniejsze jest to, że był to sezon, w którym MJ zdobył swój pierwszy tytuł – a zatem sezon wyjątkowy. Spodziewam się dobrej gry – jest tutaj Horace Grant, a zatem gość, którego naprawdę lubię. Ponadto BJ Armstrong i wielki John Paxson – musi być dobrze 🙂

chemik (90-91 Portland Trail Blazers): Od początku chciałem Portland bo bardzo lubię tą drużynę. Zarówno obecną jak i z lat poprzednich 🙂 Portland z lat 90-91 to początki kiedy zacząłem się interesować koszykówką zza oceanu. Może wtedy nie kibicowałem Portland, lecz Bykom jak prawie większość osób, ale z biegiem lat, a dokładniej kiedy nieco zmienił się skład Portland (doszli tacy zawodnicy jak Isaiah Rider, Rasheed Wallace, Damon Stoudamire, a później dołączyli jeszcze Sabonis i Pippen) to wtedy ten team stał się „moim” wybranym teamem do kibicowania :).

Od drużyny oczekuję dobrej zabawy. Pierwsza piątka będzie na pewno mocno walczyła, ale myślę, że różnicę będą robiły rezerwy, a dokładniej 3 zawodników – 2 moich niesamowitych strzelców z ławki: Petrovic, Ainge oraz walczak Clifford Robinson.

guzu (94-95 Orlando Magic): Dlaczego Magic? Finał 1995 roku to tak naprawdę moje pierwsze świadomie oglądane mecze NBA w życiu. Spotkały się w nim Magic i Rockets. Ja kibicowałem Magic, sąsiad Rockets. Ściana wyklejona plakatami. Pobudka rano z ojcem, Hej hej tu NBA i oglądamy.

Do dziś dnia pamiętam Game 1, gdzie świetny snajper Nick Anderson w końcówce spotkania nie trafił czterech pod rząd rzutów wolnych – zadecydowało to o porażce drużyny po dogrywce na własnym parkiecie.

W następnych meczach Magic nie mogli się podnieść i ta pierwsza porażka cały czas siedziała w ich głowach. Mimo iż seria wydawała się wyrównała to zakończyła się sweepem 0-4. W ten sposób rewelacja sezonu przegrała bardzo łatwo serię, w której Rockets skazywani byli na pożarcie.

Magic już nigdy w historii nie stworzyli tak dobrego zespołu. Mimo iż w ’96 roku zakończyli sezon zasadniczy z bilansem 60–22, to tym razem w Eastern Conference Finals gładko przegrali z Chicago Bulls Michaela Jordana 0-4.

Magic nigdy już praktycznie tak dobrze nie grali jak w tamtym okresie. Koniec tej znakomitej ery w historii drużyny przypada na rok 96 – kiedy to Shaq przeniósł się do Los Angeles Lakers siedmioletni kontrakt za $121 milionów. Na tamte czasy, była to kwota astronomiczna.

Po Magic spodziewam się przede wszystkim żądzy rewanżu na Rockets i pełnego zaangażowania. Dominacji na deskach i dziurawienia siatek na dystansie. Szybkich ataków i twardej obrony. Dominacji Shaqa w ataku i obronie tak jak w meczu sparingowym z 64-65 Boston Celtics, gdzie zdobył 42 pkt, 25 reb i 7 ast.

adi (92-93 Charlotte Hornets): Nie miałem jeszcze możliwości zagrania swoim pucharowym składem. Jeśli chodzi o czynniki wpływające na wybór takiej drużyny a nie innej, to chciałem przede wszystkim mieć zbilansowany skład. Wiedziałem, że w pucharze będzie pewnie kolo 3-4 Jordanów, wiec potrzebny był jakiś lockdown defender. Oczywiście gracze, którzy potrafią postraszyć z dystansu to podstawa w każdym moim teamie. Dodatkowo podkoszowi i przede wszystkim ławka, żebym nie musiał rzeźbić S5 cały mecz na gatorade.

3. Przed Tobą Round w 1. Jak oceniasz swoje możliwości w tej serii?

cezar (90-91 Golden State Warriors): Różnie to się może potoczyć. Nie obiecuję sobie nic wielkiego. W pierwszej rundzie zagram z McGotem, z którym rywalizujemy także o 3 miejsce w lidze w Konferencji Wschodniej, więc walka będzie zacięta.

rafsoon (95-96 Chicago Bulls): Runda 1. przeciwko drużynie z największym wskaźnikiem obrony zespołowej, może skończyć się nie ciekawie dla mnie. Jednak jeżeli opanuje grę „Spiderem” to może dotrzymam kroku dla Bumberta, który pokazał mi się już z bardzo dobrej strony grając Celtami podczas naszych sparingów.

bumbert (64-65 Boston Celtics): Z Rafsoonem trochę pograłem. Ma on legendarnych Bulls z 96 roku. Tam Jordan i Pippen potrafią wyczyniać cuda. Mimo wszystko myślę, że doświadczenie Celtics przełoży się na wygraną w tej rundzie.

junio (90-91 Chicago Bulls): No nie będę ukrywał, że raczej nie miałem szczęście w losowaniu – pierwsza rudna to Adi, a nie jest to, delikatnie mówiąc, mój ulubiony przeciwnik. Do tego wybrał zespół, w którym jest masa ciekawych zawodników, stad spodziewam się ciężkiej walki – co najmniej walki na noże. Cóż, mam wielka nadzieje, że godziny rozgrywania naszych spotkań będą stosunkowo normalne, stąd rywalizacja będzie stała na najwyższym z możliwych poziomów.

chemik (90-91 Portland Trail Blazers): W pierwszej rundzie trafiliśmy chyba na najlepszy defensywnie team Seattle SuperSonics 95-96 (zaraz obok Celtics 64-65). Payton, Kemp, Hawkins, Schrempf i rzucający za 3 center Perkins – będzie to na pewno pasjonujący pojedynek. Postaramy się ich zniszczyć naszą ławką 🙂

guzu (94-95 Orlando Magic): Round 1 nie mogła ułożyć się dla nas lepiej. Jest dokładnie tak jak sobie wymarzyłem. Spotykamy się z 93-94 Houston Rockets. Wielki rewanż za Finał 1995. Myślę, że mamy szansę jak najbardziej pokonać w tym pojedynku Rockets. Wszystko siedzi w naszych głowach, bo na papierze nasz skład wygląda lepiej.

adi (92-93 Charlotte Hornets): Nie będę ukrywał, że będzie ciężko. Moim przeciwnikiem jest Junio, z którym w tej edycji jeszcze nie grałem. A edycja 2k13 ma się nijak, do obecnej. Moje możliwości w tej serii sprowadzają się do tego, na ile będę w stanie przykryć Jordana. Zapowiada się ciekawa seria.

4. Czy jakaś para w Round 1 wydaje Ci się szczególnie atrakcyjna i wyrównana?

cezar (90-91 Golden State Warriors): Cezar i McGot! A tak serio to wymieniłbym tutaj pary Aaron vs. Chemik; Killa vs. Guzu.

rafsoon (95-96 Chicago Bulls): Wszystkie mecze klasycznych drużyn NBA są dla mnie najciekawsze. Nie ma lepszych czy gorszych.

bumbert (64-65 Boston Celtics): Myślę, że bardzo wyrównanym pojedynkiem będzie seria McGota z Cezarem. Dwaj dobrzy gracze na równym poziomie. Kolejnym fajnym pojedynkiem będzie rematch z Finałów NBA między Rockets i Magic. Ciekawe czy tym razem Shaq będzie stanowił jakieś zagrożenie dla The Dream’a.

junio (90-91 Chicago Bulls): Bardzo ciekawa parę tworzą Guzu z Killa, także Chemik z Aaronem – a poprzez nasze antagonizmy z przeszłości – także Adi ze mną :). Taki układ par powoduje, że w późniejszej fazie rozgrywek, w obu polówkach drabinki będziemy mieli bardzo interesującą rozgrywkę.

chemik (90-91 Portland Trail Blazers): Wszystkie pary są bardzo ciekawe, ale chyba najbardziej te w których spotykają się rywale z dawnych lat. Mam tu na myśli Chicago (Blackzone) vs Detroit (Vipmen) czy Bulls (Lukoss) vs Jazz (Odez) oraz Rockets (Killaszit) vs Magic (Guzu).

guzu (94-95 Orlando Magic): Nasza para z killa wygląda na najbardziej atrakcyjną i wyrównaną w Round 1. Tuż za nami umieściłbym rewanż za Finał 1998 Bulls (lukkoss) – Jazz (odez).

adi (92-93 Charlotte Hornets): Juz pierwsze mecze pokazały, że puchary rządzą się swoimi prawami i nie można przekreślać GM’ów, którym w lidze idzie słabiej.
Mocne są pary:
Sonics (aaron) – Blazers (chemik)
Rockets (killaszit) – Magic (guzu)
Celtics (Mcgot) – Warriors (cezar)

5. System brazyliski zamiast standardowego systemu Play-Off. Czy uważasz to za dobry/zły pomysł i dlaczego?

cezar (90-91 Golden State Warriors): Było z tym troszkę zamieszania, ale to głównie przez ten Wasz program do losowania. Idea jest dobra. Zawsze fajniej będzie zagrać trochę więcej meczy, niż pożegnać się z turniejem po pierwszym starciu.

rafsoon (95-96 Chicago Bulls): Uważam to za idealny pomysł. Ponieważ, gdy komuś podwinie się noga to może jeszcze pokazać na co go stać w meczu z innym przeciwnikiem. Szkoda tylko, że na początku tego wspaniałego święta powstało takie zamieszanie z drzewkiem rozgrywek…

bumbert (64-65 Boston Celtics): Uważam, że to dobry pomysł, bo każdy zagra minimum 4 mecze i będzie okazja zagrania z większą ilością przeciwników. Dodatkowo czasami jeden przeciwnik nam nie podchodzi i dzięki temu systemowi nadal mamy szansę na znalezienie się w czołówce.

junio (90-91 Chicago Bulls): Doskonały pomysł z systemem brazylijskim. Jest on, co to zasady, określany jako najbardziej sprawiedliwy, a jako jego największa wadę podaje się duża liczbę spotkań do rozegrania – co w naszym przypadku jest chyba największa zaleta :). Wydaje się zatem, że wszystko jest gotowe i dobrze zorganizowane do rozegrania naprawdę dobrego turnieju.

chemik (90-91 Portland Trail Blazers): Bardzo podoba mi się ten system. Dzięki temu każdy zagra minimum 4 spotkania. Nawet jeśli ktoś potrzebuje kilka spotkań na rozgrzanie i poznanie swojego teamu i nie powiedzie mu się w 1 rundzie to będzie grał dalej i będzie miał nadal szansę na wystąpienie w Finale!

guzu (94-95 Orlando Magic): Nie jestem przekonany do końca do tego systemu. Teoretycznie wygląda nawet ok, ale ocenię go po zakończeniu Classic Cup 🙂

adi (92-93 Charlotte Hornets): System brazylijski pod nasze warunki ligowe, jest najlepsza rzecz od czasów krojonego chleba. W najgorszym wypadku GM zagra 2 serie, co daje co najmniej 4 mecze.

Jeśli będą plany na kontynuacje pucharu w dalszej części sezonu, to fajnie by było żeby najsłabsze ekipy z tej edycji były wysoko rozstawione w drafcie na kolejny sezon, bo kto będzie chciał oglądać guza wybierającego z drugim pickiem co edycje 🙂

Można tez pomyśleć o drużynach z Euroligi lub tez mieszanki klasyków z obecnymi drużynami, to mogło by być ciekawe doświadczenie.

Niemniej jednak pomysł z pucharem w takiej formie jest trafiony w dziesiątkę.



O Autorze

guzu

Łukasz – kilka słów o sobie.






0 Comments


Bądź pierwszym, który skomentuje!


Odpowiedz

Musisz być zalogowany by móc komentować.

Posiadasz u nas konto? Zaloguj się

Nie posiadasz konta? Zarejestruj się