x360

25/06/2017

Opowieści z trenerskiej ławki vol. 10

Więcej artykułów napisanych przez »
Napisane przez: E.H.
Tagi: , , , ,
andre

Prosto z miasta Jastrzębi, BlackZone wyruszył do naszego kolejnego gościa, tym razem nie przyznał się szefowi jakich środków transportu użyje … w redakcji mamy nadzieję, że to nie będzie Sokół Maltański😉

Tytułem preludium przenosimy się do metropolii w stanie, w którym odbywa się coroczne Polish Fest.

Drużyna, która przyprawiła już nie jednemu rogi, w przenośni i dosłownie.

Przed Wami atrakcja stanu Wisconsin! I to nie jest śnieżny Grizzly – Ladies and Gentlemans… Milwaukee Bucks!

Trener ekipy jest postacią barwną, cechująca się zapałem do gry niczym pamiętny Strażak Sam. Nikt ani nic nie jest w stanie ugasić tego płomienia pracowitości, chęci gry jaką posiada nasz dzisiejszy gość. Osoba aktywna na forum ligowym, a zarazem budząca sympatie graczy. Potrafi wykręcać nie lada niespodzianki rodem z Kinder Surprise. Człowiek mieszający szyki niejednej ekipie. Przywitajmy MasterChiefa aka WiniestJungle!

Gracz, który walczy o Play Offy jak gladiator. Jak sam mówi, draft nie poszedł po jego myśli i nie wszyscy zawodnicy spełniają oczekiwania oraz założenia taktyczne GM’a. W jego drużynie oręż odpowiedzialności dzierży 37-letni weteran Steve Nash. Wspomaga go dzielnie Młody Wilk, a raczej rogacz Demarcus Cousins. Wojska obronne stanowią generał Shawn Marion oraz jego żołnierze – Ronnie Brewer, Thabo Sefolosha, Matt Barnes wraz z Maurice Evansem. Niestety wraz z końcem sezonu buty na kołek odkłada zasłużony Eddie House, którego ciało odmawia już posłuszeństwa.

Niech nie zmyli Was okupacja dolnych pozycji w tabeli ligowej, bo w następnym sezonie sytuacja może się zmienić jak w kalejdoskopie i to Master będzie przed peletonem naszego SlamDunkowego wyścigu.

Zapraszamy do lektury wywiadu z naszym ligowym ROOKIE!

Początki z pewnością nie należały do łatwych. Pojawiła się fala krytyki odnośnie gry „tylko” Steve Nashe’m, która sukcesywnie malała, a obecnie nie ma już po niej śladu. Trudno było dostosować styl gry do wymogów ligowych?

MasterChief: Początki nigdy nie są łatwe i tak było również w moim wypadku. Przez pewien czas miałem problemy z opanowaniem stylu gry, który jest wymagany w lidze SD i stąd ta Nash-omania. Wynikało to z tego, że jedyne mecze, które rozgrywałem to mecze rankingowe z przypadkowymi osobami, a wszyscy wiemy jak wyglądają te spotkania. Zawsze preferowałem graczy szybkich, dobrze rzucających z półdystansu oraz potrafiących wbijać się w pomalowane i najlepiej, aby był to zawodnik grający na pozycji SG lub SF. Niestety podczas draftu miałem troszkę mniej szczęścia i jedynym mobilnym graczem pierwszej piątki okazał się Nash, który mimo wieku potrafi być groźny i trafiać z różnych miejsc na parkiecie. Po kilku rozegranych spotkaniach porozmawiałem z Zeusem, który przekazał mi uwagi i udzielił kilku wartościowych informacji, odnośnie dodania gry D.Cousinsem i S.Marionem. Po tej rozmowie nareszcie wiedziałem jak wybierać zagrywki dla danego gracza i cały czas doskonaliłem Cousinsem grę w post up low i post up high. S.Nash nadal jest moją główną bronią, ale nie jest już tak wykorzystywany, ponieważ ma wsparcie takich zawodników jak D.Cousins, S. Marion, Megan i R. Brewer. Zdaje sobie sprawę, że przede mną nadal dużo pracy, ale nie zasypuję gruszek w popiele i w przyszłym sezonie będzie jeszcze lepiej.

Patrząc z lotu ptaka jak byś ocenił grę rywali, trudności pojedynków etc.?

MasterChief: Muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem każdego gracza, z którym przyszło mi się zmierzyć w tym sezonie. Mówiąc szczerze, nie było meczy łatwych, każde spotkanie to „bitwa o Anglię” i z tego faktu jestem bardzo zadowolony. Każdy zawodnik prezentuje inny styl gry i tak jak wspomniałem z nikim nie grało mi się łatwo. Najdotkliwsze porażki poniosłem z weteranami ligi i szybko chciałbym o nich zapomnieć, ale również nowi gracze zaskoczyli mnie swoją postawą. Przykładowo grając z BOS i SAC, pierwsze mecze wygrałem dość bezpiecznie, a w rewanżach już nie było tak kolorowo i ostatecznie musiałem przełknąć gorycz porażki. Właśnie mecze z GM tych zespołów wspominam najlepiej:)

Guzu aktywny gracz bardzo zaangażowany w ligę, takich ludzi nam potrzeba. Co do gry to słaby bilans, bo słaby skład ogólnie. Nashem można porzucać jedynie, a Cousinem poświrować w poście. Pozostali gracze to zadaniowcy więc tym bardziej chwała, że zostaje cały czas z nami mimo tych przeciwności. Mam nadzieję, że wzmocni się znacznie w offseason.

Na emeryturę odchodzi Eddie House, Steve Nash nie będzie wiecznie młody . Czy dojdzie, zatem do rewolucji kadrowych w Twojej drużynie?

MasterChief: Zmiany są potrzebne i na pewno takie nastąpią. Rewolucji kadrowych raczej nie będzie, ponieważ zawodnicy pierwszej piątki mają pewne miejsce w drużynie, natomiast, jeśli chodzi o graczy z ławki to nie mogą czuć się bezpieczni. Steve zostanie z nami przynajmniej jeszcze jeden rok, ponieważ już w połowie sezonu przedłużył kontrakt więc S.Telfair, który zastąpi E.House w rotacji będzie mógł się od niego wiele nauczyć. Jak usłyszałem, że E.House po zakończeniu sezonu przechodzi na emeryturę to troszkę się zaniepokoiłem, ale szybko doszedłem do siebie jak udało nam się ściągnąć w/w S.Telfaira, który powinien wypełnić lukę po Eddiem.

Co jest najmocniejszą stroną Twojej drużyny, jeśli nie drużyny to Twojej gry ?

MasterChief: Mocnych stron w drużynie chyba się nie doszukam:) Jeśli popatrzyć na statystyki poszczególnych graczy to wygląda to tak jakby panowie grali w szkole średniej, a nie w najlepszej lidze świata. Zdecydowanie zbyt dużo rzutów, które były oddawane ze złych pozycji i mimo, że Nash zakończył sezon ze średnią 22,8 PPG, to przy słabej skuteczności, bo tylko 37%, a za 3PT było jeszcze gorzej 27%, więc naturalnie nie był to udany sezonu w jego wykonaniu. D.Cousins i S.Marion to gracze innego typu i skuteczność dużo wyższa co bardzo mnie cieszy, szczególnie jeśli chodzi o Cousinsa, który w przyszłym sezonie będzie jeszcze groźniejszy pod koszem i na półdystansie. Na pewno moją mocną stroną w kolejnym sezonie SD będzie gra D.Cousinsem, którą będę cały czas rozwijał. No i nie zapominajmy o niezniszczalnym S.Nashu, który również będzie groźny wraz z graczami którzy będą go uzupełniać.

Bumbert MasterChief poniekąd z braku innych broni w ofensywie wyspecjalizował się w grze Nashem, którego troche forsuje i Cousinsem. Potrafi świetnie minąć i trafić otwartego jumpera Stevem. Natomiast Cousins to mistrz spina przez ramię, które zazwyczaj kończy silnym wsadem. Bucks mają za to ogromny potencjał w obronie i grając z MasterChiefem trzeba zawsze uważać, aby nie dostać bloku lub aby nikt nie wybił piłki z rąk..

Jako jeden z nielicznych masz zarówno szanse na wysoki pick w drafcie jak i miejsce w składzie by wykreować all star’a? Czy chciałbyś budować skład opierając go na rookie pozyskanym w tegorocznym drafcie?

MasterChief: Powiem Ci szczerze, że modlę się o jak najwyższy pick:), mam nadzieję, że zrekompensuję sobie draft. Jeśli chodzi o budowanie zespołu wokół tegorocznego Rookie to czas pokaże jak to będzie wyglądało. Jak widać w mojej drużynie większość stanowią gracze starsi i starzy:), więc młoda krew jak najbardziej jest potrzebna. Jestem pewien, że debiutant będzie kreowany za sprawą klasowego rozgrywającego jakim jest Nash i nie będzie się musiał martwić o brak podań:) Liczę na to, że w trakcie sezonu Rookie ewoluuje do poziomu all star’a i będzie wiodącą postacią w zespole.

Który prospekt wydaje się panu najbardziej interesujący?

MasterChief: Według mnie najbardziej interesująco zapowiadają się trzej gracze: Tyrone Gentry, Loren Bellamy i Bo Ruffin. Właśnie na tych graczy będę zwracał największa uwagę w nadchodzącym drafcie. Miałem nadzieję, że w tym roku pojawią się jacyś solidni gracze na pozycję SG, ale wyszło inaczej i pozostaje mi walka o któregoś z w/w trójki na pozycję SF.

Killaszit2k Gracz którego gra ciągle się rozwija. Master trochę za mało urozmaica grę w ataku, przez to jego zagrania są przewidywalne, a co za tym idzie łatwiejsze do obrony. Życzę mu aby offseason był dla niego udany i oby udało mu się ściągnąć dobrego strzelca. Słowa uznania należą się za wytrwałość przy graniu takim składem jakim ma. Poza tym bardzo pozytywnie nastawiony ligowicz i twardy negocjator przy trejdach;)

Jak oceniasz na przestrzeni czasu swoje miejsce w ligowej tabeli?

MasterChief: Jestem debiutantem w tej lidze i jak na świeżynkę udało mi się wygrać całkiem pokaźną ilość spotkań, bo aż 29. Jak wiemy na początku miałem problemy ze stylem, ale szybko potrafiłem wyleczyć się z pewnych nawyków. Po cichu liczyłem, że uda mi się zakwalifikować do fazy PO, los chciał że wyszło inaczej:). Gdyby nie fatalna seria 5 porażek na zakończenie sezonu zapewne marzenie o PO stało by się faktem. Teraz mamy wolne, a za około miesiąc wracamy do treningów i rozpoczynamy przygotowania do przyszłego sezonu. Podsumowując, nie mam najgorszego bilansu w lidze z czego bardzo się cieszę.

Kto według Ciebie zagra w finale?

MasterChief: W tegorocznym finale widzę parę Portland – Miami. Jedno jest pewne, będzie ciekawie i emocjonująco. Wszyscy którzy weszli do PO są bardzo groźni i w/w drużyny będą się musiały dać z siebie 110%, aby zagrać w tej najważniejszej serii meczów.

Zeus zaskoczył mnie opanowaniem Matrixa, moim zdaniem optymalnie ułożył S5 wykorzystując to co wpadło mu w ręce po drafcie, rzuciła mi się też w oczy niezła obrona na nogach oraz niezły timing do bloku.

Tak samo jak w poprzednich wywiadach i Ciebie chciałbym zapytać o S5 SD 11 oraz MVP.

MasterChief:

PG – Jrue Holiday – w rękach Junia kręci niezłe cyferki, jak dla mnie nr 1;
SG – Dwayne Wade – przez większość sezonu prowadził drużynę widmo, ale nie zrażając się tym potrafił wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności;
SF – LeBron James – maszynka do zdobywania punktów oraz skuteczny obronie. Jak dla mnie MVP;
PF – Blake Griffin – jego monster dunki przeszły już do historii, gdy dołoży jeszcze rzut troszkę dalej od kosza to stanie się graczem kompletnym;
C – Powiedziałbym ze D.Cousins, ale jeszcze mu troszkę brakuje:) Zdecydowanie D.Howard – nie ma sobie równych na tej pozycji

.

Jeśli masz ochotę napisać kilka słów podsumowania, pozdrowień, jakąś myśl na koniec to serdecznie zapraszam.

MasterChief: Przede wszystkim chciałem bardzo serdecznie podziękować za wspólny spędzony czas, wyrozumiałość i życzyć uczestnikom w PO powodzenia, niech wygra lepszy:) Cieszę się, że mogę uczestniczyć w tym co się tutaj tworzy i tu wielki szacun dla osób za to odpowiedzialnych. Szczerze … nie spodziewałem się, że grupa 28 facetów w wieku od 16 do 30+ lat może tak dobrze się bawić podczas gry w wirtualnego basketa. Wiadomo zdarzają się również pewne spięcia, ale niekiedy tak musi być. Oby jak najrzadziej:) Szczególne podziękowania dla Zeusa, który pomógł mi ogarnąć z czym to się je:) Jeszcze raz wielkie dzięki. Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia w przyszłym sezonie.

Tak oto żegnamy gromkimi oklaskami kolejnego gościa, który jako kolejny uczestnik przetrwał gradobicie pytań. Jak widać nie daje za wygraną i zapowiada dalszą poprawę swojej gry. Kozły mają dobre widoki na następny sezon, nie ma to jak pełne zaangażowanie GM’a w sprawy klubu. Reasumując – chęci są więc i na wyniki przyjdzie czas. Polecamy skosztować cierpliwości – mmmm Delicious :] Wówczas kolejne ligowe potyczki będą niczym piece of cake.

Dzięki za poświęcony czas!

Niestety tutaj musimy opuścić gościa i ruszamy dalej w trasę palcem po mapie, a naszym kolejnym przystankiem będzie… no właśnie kto?

A Ty Graczu śpij czujnie, bo może to Ty będziesz następny! Are you scared of darkness? – BlackZone



O Autorze

E.H.
Wszelkie sugestie i pytania proszę przesyłać na ernesth-1899@o2.pl albo na moje PW na forum SD do użytkownika E.H. Jeśli macie jakieś pytania do konkretnej osoby, prześlijcie je do mnie, a ja je zadam kolejnemu rozmówcy. Swoje pytania możecie zadawać także w komentarzach pod artykułem.




2 komentarze


  1. Chemik

    ;] alles gites

    wyłów cos tam ciekawego to pohandlujemy po drafcie:>


  2. killaszit2k

    na kolejne opowieści z trenerskiej ławki czekam bardziej niż na wiosnę:) ty razem też ciekawa lektura:)

    liga żyje! 😉



Odpowiedz

Musisz być zalogowany by móc komentować.

Posiadasz u nas konto? Zaloguj się

Nie posiadasz konta? Zarejestruj się