x360

02/08/2012

Opowieści z trenerskiej ławki vol. 7

Więcej artykułów napisanych przez »
Napisane przez: E.H.
Tagi: , , , ,
Andrea Bargnani

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami nad piękna rzeką American w dolinie Kalifornijskiej, żyło sobie dwunastu króli, których insygnia miały kształt okrągły w barwach pomarańczowych.

Tym poetyckim akcentem witamy się z Państwem w kolejnym już cyklu wywiadów. Dla tych, którzy jeszcze się nie domyślają gdzie dzisiaj zawitaliśmy podpowiem, że znajduje się tutaj Polonijny Ośrodek Kulturalno – Pastoralny…

Charakterna drużyna, posiadająca masę młodego talentu – bojowa niczym husaria na polu bitwy. W mieście tym są na ustach niemalże każdego z przechodniów. It’s Sacramentooooooooooooo Kings!

Nasz dzisiejszy bohater to postać nietuzinkowa, pracowita jak mrówka, waleczna jak lew, wesoła jak szczygieł oraz zadziorna jak kogut. Odstawiając na bok ten zwierzyniec, można stwierdzić iż jest to gracz instytucja. Fair play to jego drugie imię. Panie i panowie czapki głów, przywitajmy Killaszita2k!

W koszulkę lidera odziany jest elektryzujący PG Russel Westbrook. Mimo młodego wieku, w rękach Killa zachowuję się jak rasowy weteran. Dzieli i rządzi piłką na boisku przedkładając podania nad rzuty. Istny „Ill Professore”. Ale czym by był Don Kichot bez swoich Panchos? Wspomaga go dzielnie brodaty przyjaciel James Harden oraz Alfred Joel Horford Reynoso, znany również jako Al Horford – rodem z Dominikany. Nie obyłoby się oczywiście bez pomocy Thadeusa Younga i Andrey Blatche’a, którzy imponują etyką pracy składną jak parasolka Rihanny.

Zapuszczenie korzeni w dole tabeli jest jedynie zmydleniem naszych oczu. W przypadku sięgnięcia po pick w TOP5 będzie to drużyna robiąca sztorm w lidze ponad skalę Beauforta. Zapraszamy do lektury! Co mówią o nim koledzy z ligi?

Prokom: osoba niesamowicie pozytywnie zakręcona na punkcie Slamdunka. Muszę przyznać, że darzę go olbrzymią sympatią. Bilans co prawda może jeszcze nie jest najlepszy, jednak w grze Killa widać olbrzymie postępy i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie jego zespół będzie spisywał się lepiej. Jest to na pewno jedna z tych osób, której nie da się nie lubić.

Blackzone: człowiek instytucja, niezawodny ligowicz w wciąż zmieniającej się współczesności – niczym kalejdoskop. A tak na poważnie wzorowy gracz, duża chęć do gry. Aktywny na forum. Sympatyczny GM, który robi postępy małymi krokami, ale poniżej pewnego poziomu nie schodzi. Jego gra ewoluuje, wykryto brak parcia na win.

Dudek: terminarz ułożył się na tyle niekorzystnie, że do tej pory zagraliśmy raptem dwa z czterech przewidzianych spotkań, a że od ostatniego pytania o GM’a Kings nic się nie zmieniło, to pozostaje mi skopiować swoją poprzednią opinię: GM Kings – dość trudno się z nim gra, gra ciekawie chociaż czasami zdarza się, że zbyt dużo kombinuje na pozycji rozgrywającego albo przy oddawaniu jumpshotów. Na razie ma jeszcze problemy w końcówkach, ale gdy to opanuje to będzie bardzo groźnym rywalem. Na dodatek powinien dostać kogoś ciekawego z draftu.

Adi: jestem pełen podziwu dla jego zapału i zaangażowania w tej lidze. GM, który może być inspiracją dla innych, bez wzgledu na koncowy bilans, najważniejsze to mieć przyjemność z tego co się robi. Po offseason, będzie jeszcze mocniejszy i moze sprawić niejedną niespodziankę w następnym sezonie.

A teraz zapraszam do lektury wywiadu z GM King – Killaszit

Twój zespół gra z wielkim zaangażowaniem, gracze na parkiecie wspierają się nawzajem, jest wola walki, której można pozazdrościć. Natomiast, gdy widać już metę wynika, że czegoś jednak zabrakło w Twojej grze. Jakie są czynniki składające się na taki bilans?

Killaszit: Przede wszystkim zacznijmy od tego, że jestem kompletnym debiutantem jeśli chodzi o NBA2K i koszykówkę w formie elektronicznej w ogóle. Faktem jest, że okres totalnego fristajlu na gałach mam już myślę za sobą, ale dalej większość akcji w końcówce robię na wyczucie. Przyznam, że poza training camp, moi podopieczni nie byli jeszcze na porządnym treningu, ale zbliża się długi okres offseason dla Kings w którym trochę się przygotujemy na SD11.1. Na pewno każdy z uczestników naszej ligi w jakimś stopniu zapłacił swoje „frycowe” i dla całej ekipy z Sacramento tym jest/był ten sezon.

Jeśli chodzi zaś o aspekt czysto, że tak powiem „sportowy” to moim zdaniem dwie rzeczy są odpowiedzialne za taki słaby bilans. Są to: ilość strat, wg ostatnich danych 16 na mecz oraz brak typowego go-to guy’a. W żadnym meczu do tej pory nie rzuciłem nikim ponad 30 pkt, ale miałem całkiem sporo takich spotkań gdzie 6 graczy miało dwucyfrowy wynik punktowy. Myślę, że wśród moich asów jest taka postać i to może nie jedna i liczę że da znać o sobie w przyszłym sezonie – są ku temu pewne przesłanki ;].

Kogo uważasz za faworyta, który sięgnie po trofeum O’briena? Czy też szanse dzielisz na kilku graczy?

Killaszit: Moja opinia może bazować tylko na kilku meczach z resztą ligowiczów więc właściwie nie będą to faworyci do mistrzostwa, a przede wszystkim ekipy z którymi mi najgorzej się grało. Jeśli chodzi o zachód to „najgorzej” wspominam przede wszystkim mecze z Dallas. Czeka mnie jeszcze jeden i jestem ciekaw czy tak samo nie będę miał nic do grania. Dodał bym jeszcze do moich „faworytów” Lakers oraz team z Nowego Orleanu, z którym grałem do tej pory 3 razy i wszystkie mecze miały bardzo podobny przebieg. Kings prowadzili przez większość meczu by jednak przegrać w końcówce. Zimna krew w decydujących momentach może mieć bardzo duże znaczenie w PO. Z Portland zagrałem dopiero jeden mecz (wydaje mi się, że udało się mi nawiązać walkę) więc ciężko mi ocenić formę aktualnego mistrza, Chemika, ale jak to mówią „don’t ever underestimate the heart of a champion”. Dodałbym jeszcze Houston Kacperka, ale póki co jeszcze nie zagwarantował sobie miejsca w PO no i graliśmy ze sobą dopiero jeden raz oraz OKC, ale zdarzyła im się długa seria porażek w sezonie co trochę daje do myślenia.

Jeśli chodzi o wschód to totalnie nie dawałem sobie rady grając z Heat Owiego – bardzo szybka gra to jest to z czym mam duży problem. Mimo, że udało się mi wygrać z Atlantą to jednak czuję, że po prostu trafiłem na słabszy dzień Mehowa (choć w rewanżu było bardzo gorąco). Do tego grona dorzucił bym jeszcze Bulls. Choć 1 mecz udało mi się wygrać to już w rewanżu nie miałem kompletnie nic do powodzenia (w tym meczu miałem najniższy wynik punktowy w całym sezonie – tylko 57 pkt wyrównany ostatnio w meczu z Mavs). Osobiście życzył bym sobie, aby w finale znalazła się ekipa z NY – Duet Jackson i Wallace budzi moją bardzo dużą sympatię.

Tak naprawdę, z mojej perspektywy, to każda drużyna, która weszła do PO ma szansę na tzw „misia”.

Gra, na którego GM sprawiła Ci największy „problem” w aspekcie trudności – szeroko pojętej gry przeciwko niemu?

Killaszit: Hehe, widzę że uprzedziłem kolejne pytanie. Nie inaczej. Mogę tu tylko dodać, że największy problem mam z GM’ami preferującymi oddawanie dużej ilości rzutów za 3. Czasem jest to broń obusieczna jak piła przeciwnikom nie siedzi, ale w zdecydowanej większości jest zupełnie na odwrót.

Masz duże szanse na Pick w TOP 5 podczas nadchodzącego draftu. Czy wiążesz specjalne nadzieje związane z tym wydarzeniem? Co będzie głównym wyznacznikiem przy wyborze rookie?

Killaszit: Właściwie na tym wydarzeniu opiera się mój plan na offseason. Szczerze mówiąc nie liczę na pierwszy pick, żeby się nie zawieść, ale pozycja nr 3 w S5 Kings czeka na jakiegoś dobrego zwierzaka, który będzie pakował nad Howardem, czapował LBJ’a, wykradał piły CP3 i wygrywał pojedynki punktowe z Wade’em. Dziękii wymianie z Dudkiem mam 2 picki w 2 rundzie, gdzie chcę wyłuskać jakiegoś fajnego zmiennika Westbrooka na PG, który nie musi zdobywać dużo punktów. Ważne, aby nie dawał sobie wybierać piłek no i żeby uruchamiał swoich partnerów na boisku. W drugim picku z 2 rundy chcę wybrać „dużego czarnego Murzyna”, przyszłego King Konga na centrze, który powinien coś tam zbierać, ale przede wszystkim mieć dobrą obronę w post up i dobrze zastawiać.

Generalnie nastawiam się na dużo gry debiutantami.

Russel Westbrook znany jest z agresywnego grania, długiego posiadania piłki, szybkich kontr etc. Jednakże w Twoich rękach to prawdziwy Ill professore, który gra spokojną, ułożoną koszykówkę przekładając podania i bardzo zrównoważone posiadanie piłki przez graczy na boisku nad rzuty. Co złożyło się na obranie takiej koncepcji?

Killaszit: Taka gra Russelem nie wynika z jakiejś koncepcji. Po prostu może nie potrafię nim grać tak jak należy. Jeśli chodzi o jego szybkość to tak naprawdę dopiero niedawno zauważyłem jak on może śmigać po parkiecie. Stety lub niestety nie wygląda to zbyt ładnie, dlatego staram się tego wogóle nie grać. Poza tym i tak już dużo punktów zdobywam spod kosza i jakby jeszcze Westbrook by zaczął robić to w czym w sumie jest najlepszy, czyli agresywna wejścia pod kosz to mogło by to by wywołać kontrowersje. Z „bardzo zrównoważonym posiadaniem piłki” trochę się nie zgodzę, ponieważ ma na koncie ok 5 strat/mecz, aczkolwiek jeśli w ten sposób oceniana jest jego gra to jest dla mnie miłe stwierdzenie, bo do takiej gry dąże. Mam poczucie, że jego potencjał jest w dużej części nie wykorzystywany przeze mnie i mam nadzieje, że może da on znać o sobie w przyszłości. Tak czy siak Westbrook nie ma pewnego na 100% miejsca w Kings i jeśli pojawiła by się dobra dla nas oferta w przyszłym sezonie, to kto wie…

Jak oceniasz poziom ligi patrząc przez pryzmat działania forum, graczy, komunikacji oraz całokształtu rozgrywek?

Killaszit: O takim czymś jak ta liga to myślałem jak grałem w dawnych czasach w pierwsze NHL na PC-tach. To, że 30 osób potrafi się generalnie dogadać i razem dla zabawy tworzyć takie coś jest czymś bardzo fajnym i cieszę się, że mogę być tego częścią. Generalnie ze wszystkimi GM’ami grało mi się spoko. Dwa…no trzy razy zdarzyły się jakieś komplikacje, ale na szczęście rozeszło to się po kościach. Cieszę się, że nie mam żadnego sima z powodu nie dogadania się co do terminu. Żałuje jedynie, że nie wszyscy przykładają się do pisania recapów, bo czasem jak siedzę w pracy i mam trochę wolnego żeby sobie sprawdzić co tam na forum słychać nowego to stwierdzam, że już wszystkie recapy przeczytałem:).

Ogólnie jestem bardzo zajawiony na Slamdunka i mam nadzieje, że moja przygoda z SD będzie trwać dłużej.

Tak samo jak w poprzednich wywiadach i Ciebie chciałbym zapytać o S5 SD 11 oraz MVP.

Killaszit: Szkoda, że nie ma łatwego sposobu przeglądania sobie statystyk poszczególnych graczy np. z poziomu komputera. Wiem, że swego czasu 2k udostępniało taką opcję i mam nadzieje, że uda mi się tego doświadczyć. W ten sposób mógłbym coś więcej powiedzieć o kandydatach do SD 11 S5, a tak znów muszę sięgać pamięcią do tych kilku spotkań w których miałem okazje przeciwko nim grać. I tak:
PGTyreke Evans – bardzo mi się podoba sposób w jak gra nim Guzu, a dodatkowo wykręcał w meczach ze mną bardzo dobre numerki;
SG – konkurencja jest duża, stawiam na J.R Smitha jako typowego snajpera (bardzo blisko za nim D-Wade, bo choć w naszym meczu szybko zszedł z kontuzją, to nie sposób nie docenić 59 pkt w meczu z Rockets);
SF – one & only LBJ, który przez długi czas sam dźwigał drużynę ze złotego stanu;
PF – byłby Griffin gdyby Jazz stali trochę lepiej, a tak typuje Pau Gasola – MVP w dwóch meczach z SAS, na którego nie miałem odpowiedzi;
C – jeden typ nasuwa się sam, ale Howard w meczach ze mną nie błyszczał, dlatego muszę postawić na Roya Hibberta, który miał genialny mecz z Kings.

MVP – jeśli chodzi o MVP to z powyższej piątki najbardziej w pamięć zapadli mi Tyreke Evans i LBJ. Jeśli mam kogoś wskazać, to będzie to Evans ze względu na pozycję Hornets w tabeli.

Jeśli masz ochotę napisać kilka słów podsumowania, pozdrowień, jakąś myśl na koniec to teraz jest na to czas i miejsce.

Killaszit: W tym miejscu bym chciał podziękować Zeusowi, z którym mam najwięcej do czynienia z grona ligowiczów, za pokazanie mi kilka patentów, które bardzo ułatwiły mi rozgrywkę.

Mam nadzieję, że w końcu Kings nie będą dostarczycielem łatwych zwycięstw. Plan na sezon był taki, aby osiągnąć 30 wygranych. W trakcie sezonu zweryfikowałem ten plan do uniknięcia niechlubnego rekordu najmniejszej ilości zwycięstw w sezonie w prawdziwej NBA (gdyby nie to bym nawet nie wiedział ile to jest, rekord należy do 76ers i wynosi 9 zwycięstw).

Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie spotkamy się w takim samym składzie osobowym jeśli chodzi o GM’ów i życzę powodzenia każdemu walczącemu w PO, ale to Zachód musi wygrać .

Niestety w tym miejscu musimy się z państwem pożegnać. Dziękujemy Killaszitowi serdecznie! Praca, praca i jeszcze raz praca. Takie podejście z pewnością zaprocentuje jak „zimna czysta” w następnym sezonie. Ba , może nawet bardziej sięgając do kalibru Absyntu. Cieszy fakt i wzbudza podziw, że nie nastąpił brak chęci do gry adekwatny z pozycją ligową. Skutek jest wręcz odwrotny, za co należy się uznanie i myślę, iż możemy spokojnie umieścić Cię w SlamDunkowej szufladce z napisem RESPECT.

Uwaga, ważna informacja: Od tego artykułu nawiązałem współpracę redakcyjną z Blackzonem. Ten tekst powstał i następne będą powstawały przy jego wielkiej pomocy za co już teraz mu bardzo dziękuję. Stay tuned.



O Autorze

E.H.
Wszelkie sugestie i pytania proszę przesyłać na ernesth-1899@o2.pl albo na moje PW na forum SD do użytkownika E.H. Jeśli macie jakieś pytania do konkretnej osoby, prześlijcie je do mnie, a ja je zadam kolejnemu rozmówcy. Swoje pytania możecie zadawać także w komentarzach pod artykułem.




9 komentarzy


  1. bumbert

    Świetny wywiad po raz kolejny. 🙂
    „Ale czym by był Don Kichot bez swoich Panchos?” – umarłem XD


  2. Chemik

    hehe parasolka Rihanny tez dobra ;] zajebisty wywiad!! E.H. nam sie rozkreca z wywiadu na wywiad:)


  3. MasterChief

    Rewelacja. Każdy kolejny wywiad jest wyborny. Przeczytałem od deski do deski:) Czekam na wiecej i uznania dla autora.

    P.S.
    Pozdrawiam całą społeczność SD.


  4. blackzone

    Miło mi , że Don Kichot zarówno jak i parasolka Rihanny wam się spodobała 🙂 Dzieki 🙂


  5. blackzone

    Podziękowania również dla E.H. za stworzenie takowej możliwości 🙂


  6. killaszit2k

    nie no, to jest najlepszy wywiad do tej pory ;))

    Blackzone się nieźle rozkręcił na wstępie 🙂



Odpowiedz

Musisz być zalogowany by móc komentować.

Posiadasz u nas konto? Zaloguj się

Nie posiadasz konta? Zarejestruj się