x360

02/10/2012

Opowieści z trenerskiej ławki vol. 8

Więcej artykułów napisanych przez »
Napisane przez: E.H.
Tagi: , , , ,
Andrea Bargnani

Witam wszystkich serdecznie, jesteśmy właśnie w kabinie naszego służbowego Eurocoptera Tiger spoglądając z lotu ptaka na największe miasto stanu Oregon. Życie tutaj tętni niczym kraina mlekiem i miodem płynąca. Grupa studentów spożywa napoje wyskokowe przy ujściu rzeki Willamete. Przechodzień karmi Oregońskie łabędzie, para zakochanych wtapia w siebię wzrok, a jakiś młody Werter spogląda w niebo zastanawiajac się nad sensem życia. Jak głoszą legendy, jest to miasto róż i mostów, a drużyna która tutaj urzęduje to oczywiście … Portland Trail Blazers!

Człowiek, którego egzystencja wzbudza podziw ligowiczów. Cechuje go olimpijski spokój Korzeniowskiego, opanowanie japońskiego Sensei, można stwierdzić, iż jest SlamDunkowym Mr.Miyagi. Gracz, który rozbił grę na pierwiastki, zaprzeczając wszelkim prawom chemicznym. Zawodnicy w jego rękach niczym molekuły, posiadają ładunek elektryczny, który wbija przeciwnika w ziemie niczym Ciupaga Janosika z Karpackich gór. Ma dryg do gry a’la Złota rączka Handy Mandy. Osoba, która od dwóch sezonów sięga po pierwiastek o liczbie atomowej 79 zapoczątkowując dynastię legendarną rodem Polskich Piastów. He’s SlamDunk three-times Champion … Chemist. Przywitajmy Chemika, który właśnie wspina się po linowej drabinie do naszego Tigera, aby podzielić się z nami swoją wiedzą i spostrzeżeniami.

Trener drużyny mający w składzie All Stara Carmelo Anthony’ego. Nie brakuje mu oczywiście pomocników tęgich jak drwale. Chris Kaman, Anthony Randolph, Lou Williams, to właśnie o nich mowa. Nie można zapomnieć o latającym jak dywan Alladyna – Terrence Williams’ie. Rolę klasycznej szóstki pełni Weasley Mathhews, szalony cowboy z Texasu strzelający z dystansu jak Lucky Lucke Zapraszamy do wywiadu niepowtarzalnego jak tyły Jennifer Lopez. Tylko tu i teraz, nie regulujcie odbiorników !!!

O to co mają o nim do powiedzenia koledzy z ligi:

Prokom: stary mistrz, wyjadacz, szczwany lis. Ciężko napisać coś innego o osobie, która w ligach online wygrała wszystko co było do wygrania … do tego kilkukrotnie. Chemik gra przemyślaną koszykówkę, opiera ją na zespole. Mógłby bardziej żyłować Carmelo, ale z czystej przyzwoitości tego nie czyni. Dobrze to o nim świadczy. Generalnie świetny zawodnik, na pewno również w tym sezonie ma wielkie aspiracje na tytuł.

Blackzone: gracz od którego rozpocząłem przygodę z SD pokonując go w iście arcadowym niedopuszczalnym stylu. Gracz, który dał mi szansą na poprawę gry. Do meczu z Chemikiem należy podejść ze 100% koncentracją, gdyż każdy błąd jest wykorzystany bez żadnej litości. Doświadczenie Igora widać szczególnie w 4 kwartach w których z olimpijskim spokojem prowadzi PTB do zwycięstwa.

Dudek: GM przeciwko, któremu grałem chyba największą ilość spotkań w mojej krótkiej karierze w ligach XBOX. Przede wszystkim niedościgniony wzór jeśli chodzi o opanowanie zawodników, ale także spory plus za konsekwentne granie określonymi koszykarzami takimi jak Anthony Randolph czy Terrence Williams. Jeśli chodzi o styl gry – naprawdę różnorodna koszykówka, w której każdy zawodnik dostaje szansę i jednocześnie chyba jedyny zespół, w której Melo nie narzeka, że ma zbyt mało rzutów ;]

Adi: król wrocławskich nastolatek, który w każdej edycji SD ma swoją gwiazdę Terrenca Williamsa. GM z największym doświadczeniem, potrafiący z godnością przyjąć porażkę, nawet z najsłabszym uczestnikiem. Jego styl gry cechuje duży realizm, którego wielu GM mogłoby się uczyć.

Masterchief: moim zdaniem jeden z najlepiej ułożonych graczy w lidze. Idealnie zbalansowana gra w obronie i ataku. Gra koszykówkę ułożoną i przemyślaną. Żadna jego akcja nie jest przypadkowa i dokładnie wie co chce zagrać długo przed zagraniem tego. Według mnie jeden z głównych kandydatów do zwycięstwa w tegorocznej edycji SD.

A teraz przeczytajcie co on sam ma do powiedzenia. Przed Wami wywiad z GM PTB – Chemik

Twoje pojedynki z Mehowem przeszły już do annałów Slamdunka. Jak wyglądałaby obecnie sytuacja match-upów przeciwko Atlanta Hawks i jakiego match’upa spodziewałbyś się ze strony Mehowa gdybyście ponownie spotkali się w finale?

Chemik: Szczerze powiedziawszy nie urażając oczywiście Mehowa to dla mnie bardziej do annałów SD przeszły pojedynki Guzu-Chemik, ale to tylko moja opinia. Z Mehowem grałem 2 razy w finałach. Były to finały SD6 – pierwsza liga na X360 i SD10. SD6 to mój pierwszy sezon w Slamdunku i po kiepskich początkach, kilku kontrowersjach odnośnie stylu jakoś udało mi się dotrzeć do finału. Niestety tam poległem sromotnie z Mehowem 4:2. KB mnie zabił. W SD10 natomiast grałem już trochę z roli faworyta i po dobrych wcześniejszych fazach playoff (wejście do finału ligi bez straty meczu) ponownie przyszło nam grać z ekipą Mehowa. Mehow wygrał 1 mecz, ale to by było na tyle seria skończyła się 4:1 i rewanż udany.

Wracając do zadanego pytania. Raczej wątpię abym zagrał w finałach SD11 – jest sporo lepszych ode mnie w tym sezonie, ale jeśli już poruszamy się w strefie małej fikcji to muszę stwierdzić, że Mehow ponownie zbudował niezły team pod swój styl gry. Sporo lotno-strzelających graczy, którzy jak ulał pasują do szybkiej koszykówki Mehowa i do kontr, które chyba bardzo lubi. Na pewno finał byłby zdecydowanie trudniejszy niz ten z SD10. Musiałbym zneutralizować CP3 – tu przydałby sie szybki T-Will, no i musiałbym próbować ograniczyć poczynania Garnetta, jak rowniez uważać na zagrywkę na Battiera, która chyba już niejednego GM’owi dała się we znaki. Swoją przewagę na pewno upatrywałbym pod koszem gdzie moja czwórka graczy podkoszowych – Kaman, Randolph, Chris Andersen i Booker zdecydowanie lepiej wygląda od Garnett, R.Lopez, Villanueva i Milicic. No i mini bonus dla mnie to Melo u mnie w składzie, może i Battier to dobry obrońca, ale Melo powinien go ładnie wozić. Mehow ma jeszcze szybkiego Pietrusa, który gra raczej w kratkę no i Millera, który jest trochę cieniem zawodnika z poprzednich sezonów, także tu zbyt dużego zagrożenia bym nie widział.

Potencjalny pojedynek z Atlanta Hawks jest nie lada wyzwaniem. Co było by w nim twoja największą przewagą-atutem, a co mogłoby Ci sprawić najwięcej trudności?

Chemik: Moje atuty to przewaga pod koszem Garnett + R.Lopez + Villanueva + Milicic nie mogą się równac z moją czwórką graczy podkoszowych – Kaman + A.Randolph + Ch. Andersen + Booker. Kolejny mój atut to Melo. Nie wykorzystuję go zbytnio, ale jeśli będzie trzeba to nie zawacham się go użyć bardziej. W grze Mehowa obawiałbym się przede wszystkim szybkiego CP3, ale jak już wcześniej wspomniałem T-Will powinien sobie z nim poradzić no i Garnett, ale i na niego znaleźlibyśmy jakąś receptę

Porównaj proszę swoja piątkę z SD11 do tej mistrzowskiej, jaką dysponowałeś w ostatnim finale w SD10.

Chemik: Zdecydowanie w SD10 miałem lepszy team do zespołowej koszykówki. S5 to Bibby, T-Will, R.Lewis, P.Gasol, Ibaka. Ławka: Fernandez, Thornton, Fields, Randolph, Przybilla. Ten team miał wszystko czego mogę oczekiwać od swojej drużyny. Mocny pod koszem ofensywnie i defensywnie i mocny strzelecko z półdychy, za 3. Każdy zawodnik z mojego teamu był sporym zagrożeniem dla przeciwników i gdy miał chociaż trochę wolnego miejsca to raził rzutem. Zarówno S5 jak i ławka była bardzo zbilansowana i głównie jak wchodziła ławka to było czuć różnicę. My graliśmy prawie jak S5 i odjeżdżaliśmy, a przeciwnik zostawał w tyle. Niewątpliwie to był najlepszy team jaki udało mi się zbudować ze wszystkich edycji SD, a wybierałem bodajże z numerem 12.

W obecnej lidze miałem wysoki numer w drafcie, ale z perspektywy czasu nie wydaje mi się abym wybrał dobrze. S5 L-Will, T-Will, Melo, A.Randolph, Kaman. Ławka: I.Smith, W.Matthews, Aminu, Booker, Andersen.

Pierwsza piątka prezentuje się bardzo dobrze, ale niestety z naszą ławką już nie jesteśmy tak groźni. W defensywie jest git, ale w ofensywie brakuje strzelców z półdychy. Niby jest jeszcze C.Martin, ale to raczej niszowy gracz i nie jest zbyt groźny.

Czy możemy spodziewać się znacznych zmian podczas offseason w składzie PTB niezależnie od wyników w PO?

Chemik: W sumie niezależnie od PO plan mam taki sami, czyli na pewno będę chciał pozyskać graczy na pozycje PG-SG-SF, ale raczej z niższej półki, którzy podnieśliby trochę siłę ofensywną naszej ławki. Wielkich roszad nie przewiduję, bo nie mamy za bardzo pola do szastania kasą – czyt. brak wolnej gotówy.

Przed trade deadline cała liga żyła negocjacjami pomiędzy Bostonem a PTB – krążą plotki, że obie strony doszły do porozumienia, ale przeszkody formalne oraz dziewczyna Carmelo nie dopuściły do wymiany. Czy organizacja PTB nadal chce pozbyć się wyżej wspominanego gwiazdora? Czy trade z Bostonem cały czas czeka lub czy jesteście otwarci na inne opcje?

Chemik: Tak faktycznie, trade wyszedł trochę niespodziewanie w pewien wieczór, gdy Melo trochę za bardzo pohulał na sobotniej imprezie. Po ciężkich nocnych negocjacjach z Bostonem i następnie przez pół kolejnego dnia udało się dojść do porozumienia, które nas satysfakcjonowało, jak również podzieloną komisję ds. trade’ów. Niestety pech chciał, że transfer nie doszedł do skutku. Na chwilę obecną trade wisi w powietrzu, a czy do niego dojdzie? Hmm czas pokaże. Na pewno wrócimy do stołu wraz z GM’em Bostonu tuż przed offseason.

Btw. Melo ma nową dziewczynę, która chętnie widzi się w Bostonie.

Terrence Williams to Twój ulubieniec. Czy mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy jak będą wyglądać jego ratingi po sezonie, co zamierzasz mu podszkolić i jak mocno może to wpłynąć na jego ratingi/statystyki/udział w grze w przyszłym sezonie?

Chemik: Overall zawodnika po sezonie + treningu powinien oscylować koło 78. Na pewno poćwiczymy trochę rzuty – teraz Terrence blado wygląda: med 67, 3ka 72, chociaż i tak przy takich ratingach potrafi coś trafić z półdychy czy za 3. W nowym sezonie po treningu rzutowym powinien mieć około 74 med., 78 za 3, także stanie się prawie kompletnym graczem, którego już nie będzie można zignorować na dystansie. Chłopak też poprawi swoje umiejętności gry w post-up, a więc i z post-up czasem może być groźny.

Masz trzech graczy pierwszej piątki (T-Will, Luis Will oraz C.A) oraz trzech rezerwowych zagwarantowanych na przyszły sezon, natomiast cały czas nie wiadomo nic o pozostałych. Jaki jest generalny plan na offsezon, którzy z zawodników mają pewne miejsce w składzie. Czy Kaman i A.Randolph dostaną intratne propozycje kontraktów?

Chemik: Generalny plan to utrzymać Randolpha i Kamana. Kaman chce zostać w Portland także myślę, że tu nie będzie problemów i podpisze kontrakt zaraz po sezonie. Randolpha mogłem już zatrzymać przed trade deadline, ale chłopak trochę za dużo chciał kasy jak na swój overall i postanowiłem go trochę przeciągnąć…może zmięknie mu rura. Pozostali gracze bez kontraktów, są raczej mi zbędni, także będę szukał zmienników za nich na rynku FA.

Jest Pan graczem, który na przestrzeni dziejów odniósł pasmo sukcesów. Czy miał Pan momenty znużenia grą ? Czy zakładany był kiedykolwiek czarny scenariusz jakim jest ligowa emerytura?

Chemik: Hmmm na pewno pojawiły się pewne chwilę zwątpienia, ale równie jak szybko się pojawiały tak szybko przemijały. Głównie w lidze nie trzymają mnie sukcesy, a ludzie których skupia liga. Odnośnie emerytury na razie się nie zastanawiam. Póki młodzież mi nie zagraża to będziemy walczyć.

Spoglądając z lotu ptaka na ligowe wydarzenia czy jako członek zarządu, jest Pan zadowolony z postawy graczy oraz ich wkładu w rozwój SlamDunk?

Chemik: Mimo tego, że 2K nie ułatwia nam życia – brak community, to większość ligowiczów jest zaangażowana bardzo w ligę i we wszystko co się dzieje dookoła ligi. Na pewno brakuje kilku graczy, którzy byli kiedyś bardzo zaangażowani, a teraz ich niestety nie ma: Melon, Strugo, Airbag, Kaszteks, Dymek – może kiedyś powrócą. Choć na ich miejsce pojawiły się nowe twarze w tym sezonie, którym zaangażowania nie można odmówić: BlackZone, Killaszit, Bigis, Foczinio, Bumbert, MasterChieff. Starszych starzem nie wymieniam, bo wiadomo skoro są z nami to są i zaangażowani. Odnośnie rozwoju, to wszystko jest lekko zawieszone w czaso-przestrzeni z powodu 2K. Nie wiadomo co nam da zakładka OA na stronie nba2k.com. Mam nadzieję, że dostaniemy pare fjuczerów umilających rozgrywkę, a jeśli ich tam nie będzie to, że nasz przełożony coś ciekawego zmajstruje.

Temat charakterystycznego prowadzenia przez pana Portland Trail Blazers, cały czas jest wywoływany. Jakie są Pana główne założenia taktyczne, którą powodują tak konsekwetną i ułożoną grę?

Chemik: W swojej drużynie lubię mieć 10-12 zawodników, którzy praktycznie z każdej sytuacji (jeśli będą na czystej pozycji) mogą zagrozić rzutem, oczywiście poza centrami rzucającymi za 3 … co za dużo to nie zdrowo. Jeśli ten warunek mam spełniony to w ataku jestem ustawiony, ponieważ raczej niewiele drużyn tak mocno broni, że mamy problem z wykreowaniem sobie pozycji do rzutu. Niestety w tej edycji jak już wcześniej wspomniałem odczuwam spore braki w ławce rezerwowych, także za różowo nie jest.

Wracając jednak do pytania, bo tyczy się ono raczej suwaków, to nic szczególnego nie wymyśliłem. Def max, Off 80, Help deff 40, Fastbreaks 65, Crashboards max, Runplays 75. Czy to dobre ustawienia? Nie mam pojęcia, w sumie gram na podobnych ustawieniach kolejny sezon, ale czy ma to jakiś większy sens i przełożenie na parkiecie … nie wiem sam. Owe suwaki skopiowałem sobie kiedys z Orlando Magic, którymi w rankingowych grach dobrze sobie poczynałem.

Prezentuje Pan olimpijski spokój podczas potyczek w SD. Czy uchyli Pan rąbka tajemnicy jaki jest przepis na zachowanie zimnej krwi w dramatycznych momentach spotkania?

Chemik: Oj z tym spokojem to bywa różnie. Staram się całe spotkanie grać na stałym poziomie. Szczególnie w tej edycji nie lekceważyć żadnego przeciwnika, bo w tej edycji naprawdę każdy może wygrać z każdym. Gdy wygrywam, grać konsekwentnie do końca meczu, nie odpuszczać choć na chwilę. Gdy przegrywam sporą ilością punktów to staram się nie panikować i również grać swoje, wykorzystywać każdy błąd przeciwnika i małymi kroczkami zmniejszać dzielący nas dystans. Nic na siłę, nic na przysłowiową pałę, na już, aby jak najszybciej zniwelować ową przewagę. Choć wiadomo jak każdy czasem się podpalam i później tego żałuję.

Przepisu specjalnego raczej nie mam. Trzeba opracować sobie kilkanaście dobrych zagrań, którymi możemy w każdym momencie zaskoczyć przeciwnika. Jeśli chcemy osiągnać sukces w SD, to uważam, że trzeba cały czas rozwijać swój arsenał w ofensywie, szczególnie w Playoffach, gdzie gramy kilka meczy pod rząd z jedną drużyną i często o końcowym zwycięstwie decydują bardzo małe detale, pojedyńcze nowe zagrania, których przeciwnik jeszcze u nas nie poznał, a którymi jesteśmy w stanie go zaskoczyć.

A tak na koniec odpowiedzi na to pytanie to powiem, że wybitnie nie lubię zaciętych końcówek, mam wrażenie, że Portland średnio sobie z tym radzi hehe.

Wraz z początkiem sezonu oddał Pan Króla do Golden State Warriors. Wiele osób zadaje sobie pytanie co złożyło się na takie ruchy kadrowe w Portland Trail Blazers. Proszę o rozjaśnienie sytuacji graczom.

Chemik: Mając pierwszy pick w drafcie w sumie musiałem wziąć LBJ. Jest to niewątpliwie najlepszy zawodnik ligi, czy go ktoś lubi czy też nie tak po prostu jest. Wymieniłem się ponieważ wiedziałem, że Zeus pewnie męczył by mi bułę przez pół sezonu o LBJ’a oraz chytrze i specjalnie w drafcie podebrał mi mojego ulubieńca T-Willa, a więc, żeby go sprowadzić to oddałem „Króla” + „Giermka” C.Lee za mojego ulubieńca Terrence’a oraz Carmelo, który w sumie w niektórych aspektach bije na głowę LBJ’a: zbiórki, gra w post-up. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy mogą uważać, że nieco straciłem na wymianie z GSW to jednak tej wymiany nie żałuję.

Tak samo jak w poprzednich wywiadach i Ciebie chciałbym zapytać o S5 SD 11 oraz MVP.

Chemik: PG – Curry 24 pkt, 4.4 zb, 6.3 as, 2.1 stl. -zdecydowanie najlepiej punktujący i zbierający PG, przy tym ma sporo asyst. Na uwagę zasługuje również Holiday, który gra niesamowicie w LA;

SG – Wade 27.6 pkt, 5.1 zb, 4.6 as, 2.6 stl, 0.7 blk – chociaż odkąd Clippers maja GM’a trochę za mocno eksploatowany jest;

SF – Durant 24.4 pkt, 7 zb, 2.9 as, 0.9 blk – LBJ kręci ciut lepsze cyferki, ale jest mocno eksploatowany, a tego nie pochwalam;

PF – Griffin 18.4 pkt, 12.1 zb (3.7 off), 2.3 as, 1.4 stl, 0.6 blk. Na uwagę równiez zasługuje Tyrus Thomas, który jak na jego warunki i overall kręci niesamowite cyfry, a szczególnie magiczne 1,6 bloka na mecz, wiecej niż Howard;

C – Howard 16.9 pkt, 12.5 zb, 1.1 as, 1.6 stl, 1.5 blk – nie widzę lepszego centra na chwile obecną, a i tak Jaszczur średnio go wykorzystuje.

MVP – ciężko mi wskazać tego jednego gracza…

Jeśli masz ochotę napisać kilka słów podsumowania, pozdrowień, jakąś myśl na koniec to serdecznie zapraszam.

Chemik: Korzystając z okazji to przede wszystkim chciałem podziękować mojej dziewczynie, która jeszcze jakoś znosi te moje udziały ligowe ofc dopóki wygrywam hehe. Chciałem również podziękować wszystkim z osobna uczestnikom SD. To dzięki Wam ta liga istnieje i ma sens. Bez Was byłaby przysłowiowa lipa.

Dziękuję również za wszystkie rozkminki dookoła ligi głównie dla Adiego i Zeusa, dzięki Wam cały czas poszerzam swój arsenał ofensywny.

Jak widać nasz konkurent Marii Curie-Skłodowskiej miał wiele do powiedzenia. Wiele osób zadaje sobie teraz pytanie, czy Portland Trail Blazers obronią tytuł i sięgnią po trofeum O’Briena? A może tym razem ligowa opozycja będzie górą i to ona przejmie rządy? Wszystko zweryfikuje podłoga szwedzka ups… parkiet. Dziękujemy za poświęcony czas, a teraz żegnamy się z Państwem i prosimy Pana Igora o zejście na dół po drabince. Czas to pieniądz, a więc nie mogąc sobie pozwolić na deficyt lecimy do miasta, w którym żyje i ma się dobrze nasz następny gość. Do zobaczenia bystrzaki.

P.S Do przechodnia, który krzyczał: Panie pilocie dziura w samolocie – przede wszystkim to nie samolot, a helikopter, życząc komuś źle mamy nadzieje, że (cytując klasyka) zła karma w końcu Cię dopadnie. Karma’s is a bitch!

Uwaga, ważna informacja: Ten tekst powstał przy wielkiej pomocy blakczone za co mu bardzo dziękuję. Stay tuned.



O Autorze

E.H.
Wszelkie sugestie i pytania proszę przesyłać na ernesth-1899@o2.pl albo na moje PW na forum SD do użytkownika E.H. Jeśli macie jakieś pytania do konkretnej osoby, prześlijcie je do mnie, a ja je zadam kolejnemu rozmówcy. Swoje pytania możecie zadawać także w komentarzach pod artykułem.




10 komentarzy


  1. MasterChief

    Jestem pierwszy :P. Zajebisty artykuł, bardzo przyjemnie sie go czytało. Mr.Miyagi, Pan Igor, nie wiem co lepsze. Wykonujesz kawał dobrej roboty E.H. oby tak dalej i z niecierpliwością czekam na kolejne wywiady. Pozdro


  2. Chemik

    Wstep i zakonczenie najlepsze hehe. Usmiałem sie po pachy 🙂

    BlackZone i E.H. super robota!!!


  3. mca

    No niezły artykułek. EH jesteś mistrzem 🙂


  4. Aj23

    chytrze i specjalnie podebrałem terrenca … tez dobre ..
    myślałem, że od tego typu domysłów jest dział PR innej drużyny …”meczył bym bułe o LBJ ? NIE ! albo od razu albo wcale nie bylo by LBJ byl by Josh i WC.


  5. guzu

    To ja mam pytanie do bohatera wywiadu: Co z Ryśkiem Lewisem? Czy to przypadkiem nie on jest ulubionym graczem w edycjach SD? Czy były lub będą prowadzone rozmowy by go pozyskać? 🙂



Odpowiedz

Musisz być zalogowany by móc komentować.

Posiadasz u nas konto? Zaloguj się

Nie posiadasz konta? Zarejestruj się