x360

09/09/2011

Podsumowanie SD10 PLAYOFFS

Więcej artykułów napisanych przez »
Napisane przez: mca

Play Offy ligi SlamDunk 10 rozgrywane na konsoli XBOX360 dobiegły końca. Czas na krótkie podsumowanie tego co się działo.

1 RUNDA

W porównaniu do poprzednich PO, tym razem do najlepszej 16-tki ligi wkradło się parę nowych zespołów.

Na zachodzie bilansowo najlepsi byli: POR TrailBlazers (Chemik), LA Clippers (Guzu), UTAH Jazz (Emo), DAL Mavericks (Jacek), GS Warriors (Zeus), MEM Grizzlies (Jaszczur), MIN Timberwolves (Kasztekst), SAC Kings (SamsonMiodek).

Na wschodzie zaś tabela ułożyła się następująco: ATL Hawks (Mehow), NJ Nets (Baton), WAS Wizards (MCA), MIA Heat (Owi), NY Knicks (Myszok), CLE Cavaliers (Fishu), TOR Raptors (Maik), ORL Magic (Adamko).

Zachód

[1] PORTLAND (Chemik) vs SACRAMENTO (SamsonMiodek) [8]

Rozstawiony z nr 1 tegorocznych PO Chemik (zeszłoroczny Mistrz SD) łatwo rozprawił się z pierwszoroczniakiem ligi SD Samsonem, który otrzymał drużynę SAC po odejściu Skorupa. Niespodzianki nie było… głównie za miarą niebywale mocnej dyspozycji Chemika w RS. Prawdę mówiąc, chyba nikt nie pozostawiał szans na zwycięstwo Samsonowi.

[2] LA CLIPPERS (Guzu) vs MINNESOTA (Kaszteks) [7]

Guzu, Finalista ostatnich 3 edycji (bez Tytułu) – jeden z najbardziej agresywnych w ataku graczy i wymuszający proste błędy na swoich przeciwnikach grających w ataku trafia na jednego z lepszych defensorów tegorocznej ligi Kaszteksa. Pojedynek wydawał się być bardzo ciekawy przed jego rozpoczęciem, zważywszy na fakt, iż Kaszteks zgromadził mocną ekipę zadaniowców. Mocna piątka i ławka rezerwowych bez typowego GWIAZDORA. O składzie Guzu wielu przed PO mówiło, że może pierwszy raz odpaść wcześniej, z powodu słabego doboru zawodników w drafcie i brak wymian podczas sezonu. Okazało się jednak, że Guzu potrafił przebić się przez obronę Kaszteksa, kończąc pojedynek wynikiem 4:0

[3] UTAH (Emo) vs MEMPHIS (Jazczur) [6]

Jedna z ciekawszych par pierwszej rundy. Dwóch młodych zawodników, którzy grają w SD krótko, aczkolwiek nieraz pokonywali starych wyjadaczy ligi. Memphis z Wade’m na czele przeciwko trójce Utah: Roy/Griffin/Parker. Emo jednak rozprawił się ze swoim przeciwnikiem 4:1, nie dając sporych szans grze opartej na zagrywkach – którą przez cały sezon prezentował Jaszczur.

[4] DALLAS (Jacek) vs GOLDENSTATE (Zeus) [5]

Najciekawsza para pierwszej rundy PO po lewej stronie drzewka. Jacek, jako doświadczony gracz po świetnym sezonie zasadniczym trafił na powolnego w ataku i rozgrywającego z głową akcje Zeusa. Ostatecznie wygrał Jacek, wygrywając 4:3. Ciekawe jest, że każdy wygrywał na swoim parkiecie. Niestety dla Zeusa, nie miał on jakiegoś wyostrzonego składu na PO.. miał graczy, których lubił – niekoniecznie byli oni super zadaniowcami. Na czele chyba z…. T-Maciem, który grał na PG, GSW nie dało rady mocnej ekipie Dallas.

Wschód

[1] ATLANTA (Mehow) vs ORLANDO (Adamko) [8]

Rozstawiony z nr 1 Mehow trafia na Adamko, który w sezonie zasadniczym miewał mecze świetne, jak i tragiczne. W Orlando wyniki miał utrzymywać Kevin Durant. Atlanta zaś niejednokrotnie wymieniając zawodników sprowadził do Teamu 3 gwiazdy: Ellis/Ginobili/Lee. Wydawało się, że jeśli Adamko złapie wiatr w żagle, to może być ciekawie, zważywszy na fakt, iż Mehow lubi (przynajmniej w RS) mieć przestoje w swojej grze, a do tego szybko się irytować. Okazało się, że Atlanta rozprawiła się z Orlando łatwym zwycięstwem 4:0, gdzie każdy mecz kończył się bardzo dużym prowadzeniem Atlanty.

[2] NEW JERSEY (Baton) vs TORONTO (Maik) [7]

Mecz pierwszoroczniaka Batona przeciwko doświadczonemu Maikowi, laureatowi gry FAIR PLAY z sezonu poprzedzającego. Baton zakończył sezon zasadniczy dobrą grą na 2 miejscu w tabeli Wschodu, ale też za miarą swojego poprzednika Kaggara, który zostawił zespół w 1/4 sezonu na bilansie ponad 80%.. tak czy owak brawa dla Batona, który utrzymał dobry bilans stosunkowo i wg niektórych bardzo słabym składem, gdyż Kaggar wymienił początkiem sezonu Westbrooka do Washington, które prowadził MCA za Jamisona i Batuma. Większość typowała Maika na zwycięzcę tego pojedynku, a finał okazał się być inny. Baton wygrywa serię 4:3 i ostatecznie przechodzi do 2 rundy PO.

[3] WASHINGTON (MCA) vs CLEVELAND (Fishu) [6]

MCA ze swoim Washington rozegrał dobry sezon, chociaż % bardzo podobny do SD9. Jak to on, miewał wzloty i upadki.. oczywiście więcej było wzlotów. Problemy z przystosowaniem się do nowego składu spowodowało parę wymian, dzięki którym Washington miało trzy – chyba największe w lidze gwiazdy: Danny Granger / Yao Ming / Russell Westbrook. Jego przeciwnikiem był chyba najbardziej nielubiany, ze względu na styl gry Fishu. Wielu powiedziało, że to jego ostatni sezon w lidze SD.. wielu też twierdziło, że mocno rozstawiony MCA może odpaść już w pierwszej rundzie ze względu na bardzo irytującego swoją grą Fisha. Starcie zaczęło się od 1:0 dla Cleveland… i prorocze słowa mogły stać się faktem. Jednak nie stało się tak, gdyż Washington pokonało swojego przeciwnika ostatecznie stosunkiem 4:1, a Fishu wraz ze swoim Cleveland zostali odesłani na wakacje (być może bezpowrotne).

[4] MIAMI (Owi) vs NEW YORK (Myszok) [5]

Ciekawa para. Ostro grający Owi, przeciwko grającemu rozmaicony basket Myszokowi. Wszyscy byli przygotowani na gorący pojedynek, co najmniej 6 meczowy, a może 7 meczowy. Okazało się, że Owi zaczął wygrywać z Myszokiem różnicami nawet 30 punktów, przez co Myszok miał zamiar nawet rezygnować z gry w kolejnych meczach. Rozegrał je jednak, ale udało mu się wyciągnąć jedynie 1 zwycięstwo. W pozostałych meczach dostał mocne lanie od najbardziej doświadczonego od 2004 roku Owiego.

2 RUNDA

Spójrzmy, jak sprawy się miały w 2 rundzie.

Zachód

[1] PORTLAND (Chemik) vs DALLAS (Jacek) [4]

To miał być ciekawy pojedynek i pierwszy sprawdzian dla aktualnego Mistrza SD Chemika. Dallas zagrało w tej lidze masę świetnych spotkań, z których to chyba jako jedyny pokonał Chemika 2 razy!! Właściwie, na grę PORTLAND to chyba właśnie on miał jakiś sekretny sposób…. który jak się okazało, działał tylko w Regular Season. W PO bowiem, Chemik – może nie z taką łatwością jak z Sacramento, ale pokonuje Jacka i jego Dallas stosunkiem 4:0, tym samym nie przegrywając jeszcze spotkania w PO z bilansem 8:0!!!

[2] LA CLIPPERS (Guzu) vs UTAH (Emo) [3]

Jak widać, w 2 rundzie na zachodzie spotkały się 4 najlepsze zespoły RS. Guzu kontra Emo to miał być zaskakujący pojedynek. Prawdę mówiąc, mocny i trzymający ciągle dobrą formę EMO miał szansę po raz pierwszy w historii lig XBOX pozbawić szansy gry w Finale Guza. Pojedynek trwał bardzo długo. Chłopaki szli łeb w łeb, w pewnym momencie Guzu prowadził 3:2. W G6 dosyć kontrowersyjnie zwycięża Emo, gdy to w 4 kwarcie przy stracie 7 punktowej przez LA Clippers, Guzu niespodziewanie zakomunikował, że musi wyjść. Emo (zgodnie z regulaminem SD10) odparł, że albo kontynuują grę, albo Walkower. Guzu jednak wyszedł… a zwycięstwo wpadło do UTAH. GAME7 to mecz nerwów, z których zwycięstwo wyniósł Emo, a Guzu pierwszy raz nie dość, że nie doszedł do FINAŁU LIGI, to odpadł w przedbiegach… i była to największa niespodzianka PO jak na jego potencjał i niesłychane możliwości. Tak czy inaczej, należały się też brawa dla Emo za niesamowitą i wyrównaną serię.

Wschód

[1] ATLANTA (Mehow) vs MIAMI (Owi) [4]

2 znajomych z podwórka trafiło na siebie w 2 rundzie PO. Owi, przed serią ciągle powtarzał, że od lat nie potrafi grać przeciwko Mehowowi, tym samym skreślał swoje szanse na dojście do Finału Konferencji. Ellis, Manu, Lee kontra Rondo, Deng i Horford. Pierwsze dwa mecze chłopaki zagrali jeden po drugim, a zakończyły się one… kontrowersyjnymi zwycięstwami MIAMI. 2:0 przeciwko najlepszej drużynie WSCHODU?? Lepszego startu nie można sobie wymarzyć!! Uczestnicy ligi, a już na pewno ja.. znając Owiego i niestety, ale często nierównego Mehowa widziałem już MIAMI HEAT w Finale.. Zakończenie serii okazało się złym snem dla Owiego. Mehow rozpoczął grę na 100% Ellisem, którego wykorzystywał w każdy możliwy sposób. Strategia szybkich kontr i rzutów z mid range na turbo z zatrzymania Ellisem przyniosła skutki. Tym samym, Atlanta pokonała Miami wynikiem 4:2, wygrywając 4 kolejne mecze.

[2] NEW JERSEY (Baton) vs WASHINGTON (MCA) [3]

Tak, jak na zachodzie – na wschodzie do 2 rundy również dostały się 4 najlepsze drużyny konferencji. Tym razem na niemal identycznych bilansach mierzyli się Wizards i NJN. Ktoś, kto patrzy na papier widział: Westbrook / Granger / Yao przeciwko Jamison / Batum / Redd. Pary mało wyrównane… ale seria znów zaczęła się od porażki Wizards. Następne jednak 4 spotkania były dla MCA, który ostatecznie pokonał Batona 4:1. Właściwie ten wynik nie do końca odzwierciedlał tego, co się działo na boisku. Tak naprawdę każdy mecz toczył się do samego końca, każde spotkanie było wyrównane, a dobrą grę NJN trzymał niesamowicie rzucający Michael Redd. Jednak w tym wypadku, opanowanie i zgranie się trójki Wizards pozwoliła na awans MCA.

FINAŁY KONFERENCJI

WEST [1] PORTLAND (Chemik) vs UTAH (Emo) [3]

Gdy Emo pokonał Guzu, niejeden pomyślał (w tym Ja), że mając taką formę GM Utah może pokonać niemal pewniaka, na co najmniej Finał Ligi Chemika. Ten drugi jednak, pokazał po raz kolejny, że SD10 to jego edycja, pokonując Emo stosunkiem 4:0!!!! Dojść do Finału Ligi z bilansem 12:0 w meczach?? Niesamowite. Ale takie plany miał sam Chemik. Sprowadził w końcu do swojego składu gracza Rasharda Lewisa, który ze swoimi kolegami, takimi jak: Pau Gasol, Terrence Williams, Mike Bibby czy Ibaka stworzyli Extra Team. Pokonali z łatwością grającego na świetnym (do tego momentu) procencie Brandona Roya. Co dziwne, Griffin nie bardzo stanął na wysokości zadania, a Tony Parker nie grał już tego co dotychczas.

EAST [1] ATLANTA (Mehow) vs WASHINGTON (MCA) [3]

2 najlepsze pod względem gwiazd składy tegorocznych PO. Głosy na zwycięzcę były różne. Jedni widzieli w finale sprawdzonego i doświadczonego Mehowa, inni grającego dobre PO z dobrym składem MCA. Mecz nr 1, jak każde pozostałe w tych PO zaczęły się od porażki Washington. Jednak mecz nr 2 był już dla Wizards. W następnym po raz kolejny wygrał Mehow, u którego Ellis grał jak z nut.. trafiał wszystkie ważne punkty, rzuty off balance i kończył większość wejść pod kosz. Drużynę MCA jednak głównie trzymał Yao Ming, który grą plecami do obrońcy nie raz wyprowadzał Mehowa z równowagi… podwajany z kolei rozprowadzał piłkę po obwodzie. Mecz nr 4 i 5 wygrał MCA, prowadząc serię 3:2. Wymarzone zakończenie dobrego RS pod względem meczowym i menadżerskim było bardzo blisko. Niestety dla Washington, łatwe zwycięstwo przyszło w G6 dla Atlanty i o awansie do Finału Ligi miał zadecydować G7. Mecz na styku.. z lekkim wskazaniem na Washington. To oni, nie wiele – ale przez niemal 3 i pół kwarty prowadzili to spotkanie. Jednak w 4 kwarcie Atlanta za wodzą Ellisa i Manu doprowadzili do stanu remisowego, który towarzyszył graczom przez pewien czas.. w końcówce zaś szczęśliwie zwycięstwo powędrowało do Atlanty, po trójkach z ataku, nie trafionych rzutach z dystansu Grangera z czystych pozycji, czy lay upu Calderona samego na kosz… ale jak to mówią. Szczęście sprzyja lepszym. I Mehow wraz ze swoją Atlantą okazał się lepszy.

FINAŁ LIGI

PORTLAND TRAIL BLAZERS (Chemik) vs ATLANTA HAWKS (Mehow)

Mehow po niesamowitej trasie jaką przebył i wyjściu z opałów w Finale Konferencji, w jakich się znalazł trafia na najbardziej stonowanego i straszącego spokojem Chemika. GAME 1 rozpoczął się od mocnej walki. Wynik był na remisie. Ellis szalał, a Portland grali swoje.. jednak w końcowym wyniku wygrał Mehow i jako pierwszy pokonał PORTLAND w tych PLAYOFFACH. Tak.. to zwycięstwo nad Chemikiem było pierwsze… ale i ostatnie. Chemik, pomimo gry na styku 4 razy z rzędu pokonał Mehowa, który określił swoją grę w finale, jako porażka i zupełny brak formy. Finał Ligi zakończył się stosunkiem 4:1. Komentarz Mehowa był również taki, że ktoś taki jak Monta Ellis, czy Brandon Roy (jego podopieczny z SD9) nie wystarczy na zwycięstwo ligi. Z czym chyba nie może zgodzić się Chemik, mając w zespole właściwie z gwiazd tylko Pau Gasola..

Prawda jest taka, że Chemik zasłużył sobie na ten Tytuł, jak nikt inny. Tym samym, przegrywając w całych PLAYOFFACH zaledwie jedno spotkanie, mamy starego-nowego mistrza 10 edycji SLAMDUNK. Brawa dla PORTLAND TRAILBLAZERS. Ciekawe tylko, czy w przypadku NBA 2K12 Chemik ponownie otrzyma swoją płytę z kodami w środku… HACK!!



O Autorze

mca

Wojtek, 25 lat na karku.. na dzień dzisiejszy :] najbardziej kocham moją przyszłą żonę… zaraz po koszykówce :] SD5-Champion. W latach 06’07’ moim ulubionym graczem był Baron Davis. Na dzień dzisiejszy nie mam jednego faworyta.






5 komentarzy


  1. guzu

    dobry i ciekawy tekst, jeśli nawet największemu przegranemu dobrze się go czytało 🙂


  2. Chemik

    fajny tekst 🙂 MCA na prawdę masz talent pisarski:) brawo brawo!;]


  3. mca

    Hehe wszelkie goryczki już chyba z Tobą Guzu 🙂 ja przynajmniej już nie czuję żadnego zdenerwowania 🙂 cieszę się, że się podobało. W sumie jak wczoraj usiadłem i zacząłem pisać chyba z 2h bez przerwy zdziwiłem się, gdy zobaczyłem w Wordzie 5 stron. Prawie praca mgr :]


  4. Jacek1991PL

    Fajne podsumowanie 🙂


  5. Aj23

    Kurde juz sie tyle nasluchalem od Mehowa o moim braku zainteresowania atakiem, ze na nastepny sezon postaram sie dorzucic z jednego szootera;) … no ale na odpust D-fance.. u u Zeusa nie ma co liczyc 🙂 Mentalnosc i tak zwyciezy trzeba byc realista 🙂



Odpowiedz

Musisz być zalogowany by móc komentować.

Posiadasz u nas konto? Zaloguj się

Nie posiadasz konta? Zarejestruj się