x360

25/06/2017

SD13 – mock draft vol.2

Więcej artykułów napisanych przez »
Napisane przez: guzu
Tagi:
2012-NBA-Draft-02

Wielkimi krokami zbliża się do nas kolejny draft. Zapytałem uczestników ligi x360 jak przygotowują się do niego i czy mają już ustaloną strategię.

1. Jakie masz cele na nadchodzący sezon? Co chciałbyś osiągnąć? Jaki wynik będzie dla Ciebie sukcesem?

piotras880511: Chciałbym załapać się do play-off’ów. W testówce zagrałem do tej pory trzy mecze, dwa przegrałem, jeden wygrałem. Z tego co porównywałem swój poziom gry do poziomu gry przeciwników to uważam, że Play Off bardzo mnie ucieszy.

blackzone: Moim celem to przede wszystkim Play-Off, w SD 11 ledwo dostałem się rzutem na taśmę (ostatni mecz), mam nadzieję powtórzyć mój mały sukces. A co dalej? Zacięta walka nic więcej nic mniej, sam udział w Play-Off to dla mnie sukces, nie mierze w SD aż tak wysoko, może ograniczony czas przy konsoli weryfikuje moje umiejętności w tej kwestii.

rafsoon: Poprzeczkę stawiam sobie wysoko, ale wszystko zależy od draftu. Cel jest jeden – zdobycie mistrzostwa SD. Dużym osiągnięciem jednak będzie dla mnie wygranie połowy spotkań. Nie wiem czy to wystarczy na 8 miejsce fazy Play Off, ale na pewno nie będzie budziło poczucia, że w Detroit nie potrafią grać w koszykówkę.

Aari14: No jak co sezon celem jest mistrzostwo, choć patrząc na szanse to jest paru na prawdę znaczących kandydatów. Na 2k12 zatrzymałem się na finale konferencji i wyszła 13-stka, na 2k13 odpadłem w 2 rundzie, teraz liczę, że przynajmniej finał konferencji jest w moim zasięgu, ale z drugiej strony Zachód jest naprawdę mocny. Nie wiem jak grają nowi Menedżerowie, ale ze starej gwardii Zachód jest hardkorowy. Szczególnie moja dywizja, gdzie Clippers i Kings na bank powalczą o mistrza.

smoothOKC: Jak pewnie każdy – fajnie byłoby dostać się do Playoffów. Jest to mój pierwszy sezon więc najpierw będę musiał się przekonać czy w ogóle się tu nadaję. Osiągnięcie 50% wygranych spotkań byłoby spoko.

chemik: Dużo fanu mało spiny. Na drugim miejscu walka o Playoffy i mistrzostwo, ale jak będzie to się okaże. Dużo zależy od wyborów w drafcie.

2. Jak nastawiasz się na draft? Czy prowadzisz jakieś przygotowania do niego? Z jakimi emocjami kojarzy Ci się draft?

piotras880511: Głównym celem na draft jest wyrobić się na niego ponieważ w niedzielę kończę szkołę koło 18.30 więc w biegu lecę na chałupę. Raczej się do niego nie będę przygotowywać, usiądę sobie z piwkiem i liczę, że intuicja mi coś podpowie. A emocje? Nie mogę się już doczekać!

blackzone: Na draft z doświadczenia już się nie nastawiam, gdyż całe moje założenia przed draftem legły w gruzach wówczas, gdy zobaczyłem swój pick pierwszszorundowy i dostępność zawodników. Draft to swego rodzaju freestyle na pewno jeżeli chodzi o dwie pierwsze rundy, czasami człowiek jest zmuszony wziąć zawodnika, który nie do końca mu odpowiada (Killaszit wziął Lebrona w SD12 po czym od razu go wymienił praktycznie). Draft sam w sobie budzi wiele emocji jak i zaskoczeń, ulubieńcy danych graczy naprawdę mogą wysoko być wybierani i czasami cichaczem można podebrać kogoś ciekawego – Manu Ginobili wybrałem dopiero w trzeciej rundzie w środku w SD12.

rafsoon: Draft SD to chyba najbardziej emocjonująca część naszych zmagań, dlatego nie mogę się już doczekać. Im bliżej jego terminu tym napięcie rośnie. W głowie przelatują najlepsze nazwiska graczy NBA i myśli którego uda się wyłowić jako lidera Pistons.

Nie ingeruje za bardzo w listę graczy przed draftem. Tych których mam wybrać to wybiorę jeżeli będą jeszcze do wyłowienia. Czasu będzie bardzo dużo przy dwudziestu paru managerach, tak więc bez paniki – śpieszmy się powoli.

Aari14: Ja na draft zawsze się bardzo cieszę, bo poza samym graniem w 2k lubię się pobawić w menedżerkę. Zeszłoroczny draft był w sumie moim pierwszym, bo na 2k12 doszedłem w trakcie i mimo jednego z najgorszych numerów, bo w samym środku stawki udało mi się ułożyć ładny zespół. Tym razem jednak wolałbym albo numer 1-8, albo 25-30.

smoothOKC: Będę miał przygotowaną listę zawodników na każdą pozycję, którzy mnie interesują. Super byłoby mieć po jednym mocnym guardzie i forwardzie. Gdy dowiem się o numerze swojego picku, będzie już mniej więcej wiadomo jakich zawodników będę mógł w stanie zgarnąć, a jakich nie. Czekam na draft z niecierpliwością. Grając offline zawsze tworzyłem Association z legendami i obecnymi zawodnikami, więc draft to dla mnie dreszczyk emocji.

chemik: Draft to zawsze niesamowite emocje, chyba te najbardziej pozytywne z całej ligi. Czekanie na swój wybór, analizowanie na bieżąco wybory innych GMów, zmiany w wyborach jeśli ktoś przed nami wybierze zawodnika, na którego się ‚czailiśmy’ to jest bardzo fajna zabawa.

W tym sezonie raczej nie będę się w ogóle przygotowywał do draftu. Może co najwyżej zagram kilka spotkań w trybie quick match, żeby sprawdzić animacje poszczególnych zawodników. Niestety nie mam tyle czasu co kiedyś aby przewałkować każdego zawodnika na praktyce – co pewnie się odbije na wyniku tegorocznego draftu dla PTB.

3. Jakich graczy będziesz chciał przede wszystkim pozyskać? Czy w związku z graniem jednego sezonu, Twoja strategia doboru graczy diametralnie się zmieni?

piotras880511: Gramy jeden sezon (uważam, że dobry wybór) więc nie ma co inwestować przesadnie w młodych zawodników. Chciałbym stworzyć zespół z mocnym blokiem i defensywną zbiórką, w testówce trafił mi się zespół, który zbiera 25% mniej na swojej tablicy od przeciwników i to mi się nie podobało. Wszystko jednak jest uzależnione od miejsca w drafcie, jeśli będę miał szanse na mega shootera to chyba jednak się skuszę.

blackzone: Odniosę się to odpowiedzi wyżej na wstępie, że nie nastawiam się za specjalnie, jednakże kogo bym chciał to już inna kwestia. Mianowice interesuje mnie szereg graczy mojego ulubionego teamu: Oklahoma City Thunder – Durant, Westbrook, Ibaka, Sefolosha, Jackson, Lamb, a przede wszystkim chciałbym kogoś kalibru allstar z Top 10 w NBA (Lebron, Carmelo, Kobe, Wade) z pozycji SG/SF. Moja strategia w związku z graniem jednego sezonu nie ulegnie zmianie, gdyż nie kładłem nacisku na Salary Cap wcale, brałem kogoś na kogo tylko mam ochotę i jeszcze ani razu nie walczyłem w offseason, a wręcz odwrotnie za każdym razem traciłem kogoś cennego z rotacji, toteż jestem zadowolony w związku iż jest tylko jeden sezon, gra jednym składem zawsze mnie męczyła i gdy rozpoczynał się sezon wymieniałem cala drużynę. Druga kwestia to gracze którzy specjalnie się przygotowują na taki offseason, później ich ekipy są naprawdę mocne na tle ekip pozostałych i nie do końca widziałem tu szanse pozostałych graczy mniej doświadczonych. Poza tym póki co NBA2K nie jest kompletnie przygotowane pod granie wielosezonowosci. W poprzednim sezonie zniknął mi naprawdę dobry debiutant (overall 72) oraz błąd konsoli spowodować, że Manu Ginobili mnie opuścił i z mocnej ekipy na tle całej SD stałem się ligowym przeciętniakiem z overall 25TH. Kolejna sprawa to zerowe kontrakty, ludzie narzekali, Ci którzy z tego skorzystali nie mieli nic przeciwko.

rafsoon: Trudno obrać jakąś taktykę gdy nie wiadomo jaki pick zostanie przydzielony. Lubie grać post play dlatego przy dalszym picku będę rywalizował z chemikiem o LaMarcus Aldridge`a. Chyba, że Portland nie będzie nim zainteresowane. Jeżeli uda się złowić dwóch dobrych shooterów to skupie się na graczach defensywnych i na pięcie achillesowej czyli zbiórkach. Jeśli wyjdzie inaczej to już będzie wielka improwizacja. Konkrety jednak pozostawię w Detroit.

Nie mam jakiś specjalnych strategi w zależności od liczby sezonów. Wiadomo, że na dłuższe potyczki wybiera się młodych z perspektywą i tanich graczy. Teraz myślę, że przy jednym sezonie walka będzie jeszcze bardziej zacięta, bo nikt nie będzie kombinował i odpuszczał draftu oraz sezonu.

Aari14: Jakich graczy bym chciał pozyskać? No oczywiście jeżeli będę miał wybór w samej czołówce to rzecz jasna Kobe Bryant, choć to jak fajnie gra się Melo w tej edycji daje mi jeszcze trochę do myślenia. Dodatkowo PG, który będzie głównie rozgrywającym, a nie rzucającym (floor general mile widziany), PF potrafiący grać w izolacji i mocny center najlepiej z kotwicą.

A z racji grania pojedynczego sezonu taktyka się diametralnie zmieni. Nie będzie dylematu czy brać 30 mln Kobego, które zabije salary cap, nie będę się zastanawiał czy zawodnik ma rok kontraktu czy więcej no i oczywiście nie będzie też myślenia pt. „a może wezmę Oladipo zamiast Pierce’a, bo za sezon będzie lepszy”.

smoothOKC: Wiadomo, że skoro gramy jeden sezon będzie się liczył głównie overall zawodnika i czy czujemy jego grę, bądź jest to dla nas szczególny gracz. Gdybym miał pierwszy pick, to wybrałbym LeBrona. Rok temu byłby to Durant, ale w tym roku LBJ poprawił swój rzut i prawie nie ma słabych stron. Fajnie byłoby, gdybym pozyskał kogoś z nich: np. Irvinga, Jeffa Greena, Imana Shumperta, George’a czy Leonarda.

chemik: Grając jeden sezon prawie całkowicie odpada patrzenie na długość i wielkość kontraktów poszczególnych graczy, jak również na ich potencjał w rozwoju. Tzn. może nie do końca, bo mając czasem bardzo dziwne kontrakty możemy mieć później spory problem z wymianami. No, ale jeśli te sprawy są mało istotne to strategia diametralnie się zmienia. Zaciera się różnica pomiędzy młodszymi, a starszymi graczami o mniej więcej tych samych umiejętnościach. Teraz Oni jadą na tym samym wózku w drafcie.

Co do strategii na drafcie to jakiejś specjalnej nigdy nie miałem. Zawsze staram się wybrać zawodników mocnych w defensywie i takich co mogliby walczyć o zbiórki, szczególnie ofensywne – każda kolejna ofensywna zbiórka to ponowienie akcji.

4. Jak uważasz, jacy gracze będą najbardziej rozchwytywani podczas draftu?

piotras880511: Myślę, że Harden i George mogą pójść z wcześniejszym numerem niż zawodnicy z wyższym overallem.

blackzone: Tak jak zwykle SG/SF All Star. Kilku ulubieńców ( z pewnością Alonzo Gee jest zaklepany) oraz top five rookies i sophomores aczkolwiek może w tym sezonie diametralnie się to zmienić, gdyż polujący na offseason i wielosezonowosc ich niskie kontrakty uzna ze zbędne. Sam osobiście rookies zawsze się jarałem i mam nadzieje na Anthonyego Benneta, Nerlensa Noela i Victora Oladipo.

rafsoon: Na pewno szybki angaż dostanie pierwsza dziesiątka SG. To pozycja bardzo ważna przy naszym systemie grania. Szybko pójdą również pierwsi górni gracze z pozycji SF. Według mnie ta pozycja jest chyba najsłabiej obsadzona w NBA. Zniknie na pewno kilku wartościowych rozgrywających i w dalszej części draftu będziemy przebierać graczy z pod kosza.

Aari14: W związku z tym, że w tej edycji dużo lepiej i łatwiej gra się wysokimi, szczególnie w post (i chwała za to) to sądzę, że kreatywni podkoszowi mogą zejść dosyć szybko. Moim zdaniem w tej edycji także jeszcze mocniejsza jest różnica między dobrym defensorem, a słabym, także niektórzy GM’owie na pewno poświęcą parę punktów w ataku na rzecz świetnego obrońcy na piłce. No i z powodu pojedynczego sezonu na pewno gracze doświadczeni będą bardziej rozchwytywani niż wcześniej, a rookies pójdą z numerem odpowiednim dla swoich obecnych umiejętności.

smoothOKC: Pewnie i Ci, których ja chciałbym trafić. LeBron, Durant, CP3 i tak dalej i tak dalej..

chemik: Hmm, pewnie shooterzy jak zawsze, czyli tacy co mają med i 3pt na przyzwoitym poziomie. Jest to ważne, ale zawodnik, który umie tylko rzucać, a po drugiej stronie parkietu nie istnieje dla mnie również nie istnieje w drafcie.

CDN.



O Autorze

guzu
Łukasz - kilka słów o sobie.




One Comment


  1. Chemik

    Rafsoon – Aldridge nie jest w kregu moich zainteresowan:)



Odpowiedz

Musisz być zalogowany by móc komentować.

Posiadasz u nas konto? Zaloguj się

Nie posiadasz konta? Zarejestruj się